Wykład IX: Zależności między dziedzinami lingwistyki

Znalazłem serię wykładów Pani Marzanny Urbanowicz, która była wykładowcą polonistyki na UJ w 2009 roku. wykłady znajdują się na Starym Forum Rzeczypospolitej. Miłej lektury

Wykład IX: Zależności między dziedzinami lingwistyki

Postprzez Michał apo Zep » 20 cze 2012, 21:04

IX Zależności między wymienionymi dziedzinami lingwistyki

Wszystkie omówione przez nas dziedziny języka pozostają w określonym związku wzajemnym. Jednostki jednego podsystemu są tworzone z elementów innego: zdania i grupy składniowe z wyrazów, wyrazy z morfemów, morfemy z fonemów. Budowę języka można byłoby porównać ze strukturą organizacyjną jakiejś wielkiej instytucji: poszczególni jej pracownicy mogą się w ogóle nie znać, nie mieć bezpośrednich kontaktów, ale razem realizują pewne ogólne zdania. Mniejsze komórki składają się na większe zespoły. Każdy z nich, choć w pewnym sensie autonomicznym, zachowuje ścisłą więź z innymi. Reorganizacja w jednym dziale pociąga za sobą zmianę funkcjonowania innych. A oto nieco językowych przykładów takich właśnie zależności.

Wiadomo, że kolejność wyrazów w zdaniu polskim nie jest określona jakąś rygorystyczną regułą, kształtują się dość dowolnie.
Zdaniu:
Ojciec oczekuje syna.
- można też nadać inny kształt:
Syna oczekuje ojciec.
Swoboda polskiego szyku wynika stąd, że funkcję poszczególnych wyrazów w zdaniu sygnalizuje nie ich pozycja, ale końcówka fleksyjna. A zatem między dowolnością polskiego szyku a odmianą wyrazów polskich istnieje ścisła współzależność. W językach takich jak angielski czy francuski, których słownictwo w znacznej części z wyrazów jednosylabowych, pozbawionych form odmiany, układ członów zdania podlega pewnym rygorystycznym regułom i nie może być dowolnie zmieniany pod groźbą zniekształcenia sensu wypowiedzi.

Warunkują się też wzajemne fakty morfologiczne i fonologiczne. Języki o znacznym udziale wyrazów jednosylabowych, nie mających form odmiany, charakteryzują się na ogół jednocześnie tak zwanym dźwięcznym wygłosem: końcową spółgłoskę wyrazu, jeśli jest dźwięczna, wymawia się dźwięcznie także przed pauzą, np. na końcu zdania, inaczej niż polskim (por. wymowę lut – lód, buk – Bug itp.). Zapobiega to we wspomnianych językach dwuznacznościom wynikającym z utożsamienia się wymowy dwu różnych wyrazów, np. franc l’âge i lâche (wiek i podły, czyt.: laż i lasz) czy ang. log i lock (klocek, kłoda i zamek, np. w broni palnej, czyt.: log i lok).

Zjawisko dźwięcznego wygłosu obce jest – jak mówiliśmy – polszczyźnie, w której przeważają wyrazy wielosylabowe, nie podlegające tak łatwo utożsamieniom. Język polski ma poza tym inne środki różnicowania postaci zbieżnych dźwiękowo wyrazów, np. bogaty zasób końcówek fleksyjnych: słowa Bóg i buk utożsamiają się wprawdzie w mianowniku, ale za to odróżniają we wszystkich innych formach przypadkowych (np. Boga - buku).

Wynika stąd kolejne stwierdzenie: system każdego języka odzwierciedla zjawiska rzeczywistości w sposób swoisty, ma niepowtarzalną organizację wewnętrzną, zawiera przeciwstawienia nie znane innym językom. Szczególną właściwością polszczyzny jest np. odróżnianie w liczbie mnogiej rodzaju męskoosobowego i niemęskoosobowego, które jest niemożliwe do oddania środkami tego języka. Z kolei polszczyzna nie zna zróżnicowania wyrażanego w językach: angielskim, francuskim i niemieckim opozycją zaimków określonych i nieokreślonych (the - a, le – un, der - ein) – różnicy pomiędzy przedmiotami znanymi i nie znanymi rozmówcom. W języku polskim taką informację można przekazać odrębnym słowem (jakiś, pewien, jeden), ale nie środkami gramatycznymi.

Jeszcze dobitniej swoistość poszczególnych języków ujawnia się w dziedzinie słownictwa. Niemiec odróżnia odrębnymi nazwami palec u ręki (Finger) i palec u nogi (Zehe). Brak natomiast w języku niemieckim jednowyrazowego odpowiednika naszego słowa doba. Zastępuje się je omówieniami: „dwadzieścia cztery godziny”, „dzień i noc”, „pełny dzień”. W tymże języku wszystkie przyrządy do mierzenia czasu mają nazwę uogólnioną – Uhr, podczas gdy w języku polskim wyróżnia się zegar (stojący, wiszący) i zegarek (ręczny lub kieszonkowy). Język francuski jest w tym zakresie jeszcze szczegółowy: wyróżnia zegarek na wieży (horloge), zegary stojące lub wiszące (pendule) i wreszcie zegarki (montre). Inne też w różnych językach nazwy przenośne tych samych przedmiotów: w języku angielskim, francuskim i tatarskim mówi się o oku igły, w języku niemieckim, rosyjskim i polskim – o jej uchu (uszku); przednią część łodzi nazywa się w polszczyźnie dziobem, w języku rosyjskim – nosem.

Mimo całej różnorodności systemów języków świata powtarzają się w nich pewne rysy ogólne. Uczeni wymieniają sporo takich właściwości uniwersalnych; np. nie ma języka, w którym nie byłoby spójników i zaimków osobowych, nie istnieją języki bezsamogłoskowe i pozbawione spółgłosek zwartych itp. Owe cechy tożsame bądź zbliżone umożliwiają porównywanie różnych języków i klasyfikację według stopnia podobieństwa.


Marzanna Urbanowicz
(-) Michał apo Zep
Książę Surmenii



Avatar użytkownika
 
Posty: 902
Dołączył(a): 25 gru 2011, 05:22
Lokalizacja: Warszawa
Medale: 3
Order Virtuti Militari II (1) Krzyż Zasługi dla Kultury I (1) Medal Bene Merentibus (1) (1)

kuchnie na wymiar kalwaria zebrzydowska

Powrót do Polonistyka - Marzanna Urbanowicz

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość