Uroczystości niedzielne

Główna świątynia prowincji Kościoła Rotryjskiego.

Re: Uroczystości niedzielne

Postprzez Karol von Tauer - Sienicki » 23 cze 2019, 20:33

Ja również gratuluję.
Karol von Tauer-Sienicki herbu jelito odmienne

Członek Zakonu Krzyżackiego
Żołnierz Jazdy Litewskiej
Dobosz w wojsku Rzeczpospolitej
Miecznik rawski


[fimg] Obrazek [/fimg]



Avatar użytkownika
Kwatermistrz
Kwatermistrz
 
Posty: 454
Dołączył(a): 22 lut 2018, 19:33
Lokalizacja: Konstantynopol
Medale: 3
Order Zasługi RON VI (1) Krzyż Zasługi dla Kultury III (1) Medal 100 lat niepodległości (1)
Tytuły: Jego Cesarska Mość
Jan I Bizantyjski.

Re: Uroczystości niedzielne

Postprzez Andream von Salza » 24 cze 2019, 10:55

Gratuluję, jestem pod dużym wrażeniem.
Andream von Salza

Kardynał Świętego Kościoła Rotryjskiego

Wielki Mistrz Zakonu Rycerskiego Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie
strażnik wendeński

Obrazek



Avatar użytkownika
 
Posty: 1356
Dołączył(a): 29 paź 2012, 11:13
Medale: 6
Order Zasługi RON VI (1) Order Księcia Włodzimierza III (1) Krzyż Monarchii II (1)
Medal Wojska (1) Medal 100 lat niepodległości (1) Gwiazda Inflant (1)

Re: Uroczystości niedzielne

Postprzez Michelangelo Piccolomini » 21 lip 2019, 14:54

VI Niedziela po Zielonych Świątkach A.D. 2019

Obrazek
Źródło


W VI niedzielę po Zielonych Świątkach arcybiskup gnieźnieński Michelangelo książę Piccolomini SJ pontyfikował uroczyście Mszę w intencji wszystkich wiernych Rzeczypospolitej.




Zwróć się do nas, Panie, na chwilę i daj się ubłagać sługom Swoim.
Panie, Tyś był ucieczką naszą z pokolenia na pokolenie. Alleluja, alleluja.

Do Ciebie, Panie, się uciekam, niech się nie zawstydzę na wieki; w sprawiedliwości Twojej ratuj mnie i ocal; nakłoń ku mnie ucha Twego, pospiesz, aby mnie wyrwać. Alleluja.


Obrazek

Umiłowani Bracia i Siostry!


Jezus zakończył nauczanie przypowieści o królestwie. Herod zabił Jana Chrzciciela. Nauczyciele religijni z Jerozolimy zaatakowali Jezusa, mówiąc, że źle wychowuje swoich uczniów, bo Jego "uczniowie naruszają tradycję przodków". Po tym zdarzeniu uczniowie Jezusa byli świadkami znaków i cudów. A potem zobaczyli jeszcze, jak w Jezusa uwierzyła poganka, kobieta kananejska.

Teraz są świadkami uzdrawiania wielu ludzi chorych. Tak wiele uzdrowień poruszyło myśli i serca ludzi zdrowych. Zrozumieli oni, że są świadkami działania żywego Boga. Od dzieciństwa słuchali w domach i synagogach o tym, co Bóg uczynił w historii ich narodu. A teraz są bezpośrednimi świadkami tego, co Bóg czyni na ich oczach. Wielu z nich uwierzyło w Jezusa i wywyższyli i uwielbili Boga.

Już od trzech dni ludzie przebywają na miejscu oddalonym od wiosek i miasta. Przybyli tu nie spodziewając się, że Jezus tak ich zainteresuje. Nie znudzili się, zapomnieli o wszystkim. Nie zabrali z sobą żywności, więc nie planowali dłuższego pobytu. Jak wyjaśnią krewnym późniejszy powrót do domu.

Jezus zwrócił się do uczniów, że trzeba nakarmić tych wszystkich ludzi przed powrotem do domu. Uczniowie jakby bez pamięci i wiary mówią: „Jak tu na pustkowiu może ich ktoś chlebem nakarmić!?” A przecież niedawno widzieli nakarmienie kilku tysięcy ludzi, po którym pozostało dwanaście pełnych koszy ułomków." Chleb i ryby były najczęściej spotykanym pokarmem.

Jezus więc jeszcze raz „odmówiwszy dziękczynienie, połamał i dawał swoim uczniom, aby rozdawali. Rozdali ludziom.”

„Istnieje kilka wyraźnych różnic między cudem nakarmienia czterech tysięcy, a wcześniejszym nakarmieniem pięciu tysięcy. Tym razem tłumy przebywały z Jezusem od trzech dni; uczniowie wiedzieli o pewnych zapasach żywności; przed dokonaniem cudu Jezus wypowiedział dwa błogosławieństwa; po posiłku pozostało siedem koszów okruchów; zostały nakarmione cztery tysiące ludzi. Jednak pomimo tych różnic liczne podobieństwa sprawiają, że dwie opowieści o nakarmieniu tłumów traktuje się zwykle jako dwie relacje opisujące to samo wydarzenie.”

Moc Boża nie jest więc tak bardzo oczywista. Uczniowie mają stawać się dojrzałymi, powinni zauważać pełne mocy działanie Boga, to że chce być obecny w każdej dziedzinie ich życia. Czy drugie rozmnożenie pokarmu już wystarczyło, aby to zrozumieli? Dowiemy się o tym w następnych rozdziałach ewangelii według św. Marka.

Najpierw uczniowie razem z Jezusem przeniosą się do Dalmanuty, prawdopodobnie na zachodni brzeg Jeziora Galilejskiego oraz odbędą dalszą podróż. Wkrótce okaże się, że nie zabrali z sobą zapasów żywności, zaczną się martwić, jakby zapomnieli o dwukrotnym nakarmieniu kilku tysięcy ludzi. Czym się zamartwiają, że tak łatwo zapominają nawet o znakach i cudach Jezusa?


Źródło


+ Michał Anioł arcybiskup Piccolomini
Arcybiskup Gnieźnieński, Biskup Wileński i Krakowski
Prymas Rzeczypospolitej Obojga Narodów


dr net. Michelangelo książę kardynał Piccolomini SJ

Arcybiskup gnieźnieński, biskup krakowski i wileński, prymas Rzeczpospolitej Obojga Narodów

Obrazek



Avatar użytkownika
 
Posty: 141
Dołączył(a): 07 sie 2018, 18:04
Medale: 1
Królewski Order Złotej Ostrogi (1)
Gadu-Gadu: 65547343

Re: Uroczystości niedzielne

Postprzez Michelangelo Piccolomini » 28 lip 2019, 14:10

VII Niedziela po Zielonych Świątkach A.D. 2019

Obrazek
Źródło


W VII niedzielę po Zielonych Świątkach arcybiskup gnieźnieński Michelangelo książę Piccolomini SJ jak co tydzień pontyfikował uroczyście Mszę w intencji wszystkich wiernych Rzeczypospolitej. Punktualnie o godz. 14:00 wśród zapachu kadzidła rozpoczął uroczystą liturgię, przywdziawszy zielone szaty liturgiczne.




Veníte, fílii, audíte me: timórem Dómini docébo vos.

Accédite ad eum, et illuminámini: et fácies vestræ non confundéntur.

Allelúia, allelúia.

Omnes gentes, pláudite mánibus: iubiláte Deo in voce exsultatiónis. Allelúia.


Obrazek

Umiłowani Bracia i Siostry!


Jak przejawia się duch fałszywego proroctwa w Kościele?

Po pierwsze, w moralizmie, który na pierwszym miejscu stawia to, co my powinniśmy uczynić, aby się zbawić, przemilczając Boże dary, Boże pierwszeństwo, konieczność ciągłego przyjmowania łaski Boga. Wtedy moralność oddziela się od sakramentów. Na homiliach głosi się tylko, co powinniśmy robić, a nie łączy się tego, z źródłem łaski, które płynie w sakramentach, Słowie i modlitwie i daje nam siłę do wypełnienia tych wymagań.

Po drugie, rytualizm i obrzędowa religijność, która jest oddzielana od wydawania owoców w postaci miłości bliźniego, zmiany postaw wewnętrznych, powstrzymywania pierwszych odruchów, owoców Ducha Świętego. Wtedy wydaje się, że wystarczy, iż chodzisz do kościoła, „zaliczasz” sakramenty, manifestujesz swą wiarę i przynależność w wiecach, procesjach i emblematach, a nawet czynisz wielkie znaki, uzdrowienia. Ale nie widać postępów w miłości do bliźniego. Co więcej, nadal jest wrogość, podział, egoizm w relacjach.

Po trzecie, klerykalizm, który czyni proroków tylko z księży, co jest wygodne także dla wiernych świeckich. Klerykalizm jest również formą fałszywego proroctwa.

Fałszywe proroctwo polega więc na oddzielaniu słów od czynów, separowaniu Boga od człowieka i od codziennego życia, na wprowadzaniu podziału na sacrum i profanum.


Źródło - ks. Dariusz Piórkowski SJ


+ Michał Anioł arcybiskup Piccolomini
Arcybiskup Gnieźnieński, Biskup Wileński i Krakowski
Prymas Rzeczypospolitej Obojga Narodów


dr net. Michelangelo książę kardynał Piccolomini SJ

Arcybiskup gnieźnieński, biskup krakowski i wileński, prymas Rzeczpospolitej Obojga Narodów

Obrazek



Avatar użytkownika
 
Posty: 141
Dołączył(a): 07 sie 2018, 18:04
Medale: 1
Królewski Order Złotej Ostrogi (1)
Gadu-Gadu: 65547343

Re: Uroczystości niedzielne

Postprzez Michelangelo Piccolomini » 04 sie 2019, 15:32

VIII Niedziela po Zielonych Świątkach A.D. 2019

Obrazek
Źródło


W VIII niedzielę po Zielonych Świątkach arcybiskup gnieźnieński Michelangelo książę Piccolomini SJ jak co tydzień pontyfikował uroczyście Mszę w intencji wszystkich wiernych Rzeczypospolitej. Punktualnie o godz. 15:00 wśród zapachu kadzidła rozpoczął uroczystą liturgię, przywdziawszy zielone szaty liturgiczne. W archikatedrze zebrały się wszystkie stany, aby słuchać Mszy.




Ps 30:3
Esto mihi in Deum protectórem, et in locum refúgii, ut salvum me fácias.
Ps 70:1
V. Deus, in te sperávi: Dómine, non confúndar in ætérnum.
Allelúia, allelúia.
Ps 47:2
Magnus Dóminus, et laudábilis valde, in civitáte Dei nostri, in monte sancto eius. Allelúia.


Obrazek

Umiłowani Bracia i Siostry!


Dwoma z często stosowanych przez Jezusa technik przedstawiania prawd o Bogu jest zaskoczenie puentą a także przeniesienia akcentów rozłożonych w opowiadaniu. Przy pomocy tych zabiegów tekst zapada w pamięć i zmusza odbiorcę (czy to czytelnika czy słuchacza) do myślenia. Pamiętajmy, że teksty starożytne, w przeciwieństwie do współczesnych, nigdy nie zakładały bezpośredniego „wyłożenia kawy na ławę”, częściej zostawiano niedopowiedzenia, by odbiorca mógł użyć głowy do przetworzenia otrzymanych informacji.


Przypowieść o nieuczciwym zarządcy jest przykładem na to, jak przez jaki pryzmat współcześni ludzie patrzą na teksty biblijne. Podobnie jak w przypadku przypowieści Łk 15,11-32, także czytając 16,1-8 uderza nas nieuczciwość w podejściu do pieniędzy i rozrzutność. Dlatego w potocznym myśleniu pierwszą z przytoczonych przypowieści określa się mianem „przypowieści o synu marnotrawnym”, gdyż przede wszystkim widzi się w opowiadaniu roztrwonienie majątku ojca przez syna. Tymczasem autor Ewangelii widzi rozrzutność majątku jako tło, środek do przedstawienia dobroduszności, miłości i miłosierdzia ojca, które to cechy znajdują się w centrum opowiadania.


Dlaczego zatem nieuczciwy zarządca otrzymuje pochwałę? Na pewno nie za to, że swoją „kreatywną księgowością” spowodował spore straty w majątku swojego pana.


Uczeni wysunęli dwie najważniejsze hipotezy, dlaczego zarządca został pochwalony:


1. Na początku przypowieści Jezus mówi, że zarządca został „oskarżony” (zob. 16,1). Grecki czasownik tu użyty (diaballo) pojawia się w Nowym Testamencie tylko raz, więc jego dokładne znaczenie bywa dyskutowane, ale najczęściej oznacza on „fałszywie oskarżać” lub „oczerniać” (zob. 2 Mch 3,11; por. Dn 3,8), od tego czasownika pochodzi słowo „diabeł”, na oznaczenie istoty oskarżającej ludzi przed Bogiem (zob. Ap 12,10). Takie założenie sugeruje, że potraktowany przez swojego pana niesprawiedliwie zarządca ratuje się przed nędzą zmieniając rachunki.


2. Druga hipoteza wychodzi od obserwacji stosunków zawodowych w starożytnym świecie: w Palestynie zarządców majątków zatrudniano na dwa sposoby: wyznaczając im stałą, regularną pensję lub pozwalając im na pobieranie prowizji od transakcji finansowych. A zatem, jeżeli zarządca zatrudniony był na warunkach przedstawionych w drugim profilu działalności, obniżając zobowiązanie dłużników wobec Pana zrzekał się swojej części zysku. Otrzymał zatem pochwałę, ponieważ jego działanie miało na celu przywrócenie sprawiedliwości, a dzięki obniżeniu oprocentowania mógł liczyć na wdzięczność dłużników, którym udzielił swoistej bonifikaty.


Te dwa rozwiązania zakładają, że słowa zarządcy posiadają logiczne uzasadnienie i dają się w sposób jasny wyprowadzić z tego, co zawiera opowiadanie. Po części może tak być, ale słowa zamykające przypowieść przenoszą myśl odbiorcy na inny poziom: jeżeli pan pochwalił zarządcę za to, że wszelkimi sposobami chciał zatroszczyć się o swoje przyszłe materialne zabezpieczenie po utracie pracy, czy nie bardziej wierzący powinni walczyć rękami i nogami o życie z Bogiem? Zarządca w trudnej sytuacji „nie stracił głowy” i z tego, co jeszcze mógł zrobić, uczynił największy możliwy pożytek dla swojej przyszłości. Czy zatem każdy czytający Biblię, wiedząc, że jego życie na świecie prędzej czy później dobiegnie końca, nie powinien tak samo próbować wejść do nieba „drzwiami i oknami”?


Źródło - B. Sokal


+ Michał Anioł arcybiskup Piccolomini
Arcybiskup Gnieźnieński, Biskup Wileński i Krakowski
Prymas Rzeczypospolitej Obojga Narodów


dr net. Michelangelo książę kardynał Piccolomini SJ

Arcybiskup gnieźnieński, biskup krakowski i wileński, prymas Rzeczpospolitej Obojga Narodów

Obrazek



Avatar użytkownika
 
Posty: 141
Dołączył(a): 07 sie 2018, 18:04
Medale: 1
Królewski Order Złotej Ostrogi (1)
Gadu-Gadu: 65547343

Re: Uroczystości niedzielne

Postprzez Henryk Mikołaj Hrychowicz » 05 sie 2019, 08:08

Bóg zapłać Eminencji za przedstawione słowo. Jesteśmy wielce radzi z zaangażowania Eminencji w duszpasterska posługę w Rzeczpospolitej Obojga Narodów.
Henryk Mikołaj
z Bożej łaski i woli narodu król polski, wielki książę litewski,
ruski, pruski, mazowiecki, żmudzki, kijowski, wołyński, podolski,
podlaski, inflancki, smoleński, siewierski i czernihowski



Avatar użytkownika
Jego Królewska Mość
Jego Królewska Mość
 
Posty: 3180
Dołączył(a): 15 sty 2015, 08:12
Lokalizacja: Halicz
Medale: 9
Order Virtuti Militari I (1) Królewski Order Złotej Ostrogi (1) Order Zasługi RON II (1)
Order Świętego Jerzego III (1) Medal Wojska (1) Medal z Długoletnią Służbę III (1)
Medal 100 lat niepodległości (1) Gwiazda Ukrainy (1) Gwiazda Inflant (1)
Tytuły: Wojewoda Krakowski

Re: Uroczystości niedzielne

Postprzez Michelangelo Piccolomini » 08 wrz 2019, 13:07

Niedziela Narodzenia Najświętszej Maryi Panny A.D. 2019

Obrazek
Źródło


Z radością obchodzimy Narodzenie Najświętszej Maryi Panny, * z Niej wzeszło słońce sprawiedliwości, * Chrystus, który jest naszym Bogiem.




Obrazek

Umiłowani Bracia i Siostry!


W dniu urodzin składa się życzenia, kroi się urodzinowego torta, wspomina przeżyte lata. I rzeczą normalna byłoby usłyszeć w dzisiejszych czytaniach coś ta temat Maryi. Tymczasem słyszymy długą litanie nazwisk, które nic nam specjalnie nie mówią, aby na końcu usłyszeć w końcu imię Maryi jako matki Jezusa, naszego Zbawiciela: Rodowód Jezusa Chrystusa, syna Dawida, syna Abrahama (albo w wersji skróconej, z narodzeniem Jezusa Chrystusa było tak). Nie można czcić Maryi bez odniesienia się do Jezusa, jej Syna. To dla Niego została on wybrana przed wiekami. Tyle pokoleń trzeba było oczekiwać, żeby Bóg stał się człowiekiem, „Bogiem z nami”. Dlatego też, wszystko co mówimy o Maryi i co świętujemy, trzeba umieścić w kontekście tej specyficznej relacji Maryi do Jezusa, jej Syna – Boga z nami.

Pismo Święte milczy o narodzinach Maryj. Na podstawie pism apokryficznych, szczególnie „protoewangelii Jakuba” z II wieku (powstałej w niewielkim odstępie czasu od Ewangelii św. Jana), która opisuje narodziny i młodość Maryi, dowiadujemy się że jej rodzicami byli Święta Anna i Święty Joachim. Bardzo pobożne małżeństwo, niestety bezdzietne. Brak dzieci w tamtych czasach był uważany za karę Bożą za grzechy przodków. Podeszli w wieku małżonkowie nie zniechęcali się pomimo – zapewne – szemrań i dokuczliwych uwag sąsiadów i daremnych modlitw i wołań do Boga o dar macierzyństwa. Głęboko wierzący, tacy pobożni, a Bóg jakby nie widział ich cierpienia, jakby ich zostawił na pastwę złych języków i złośliwych docinek sąsiadów. Ale Bóg postępuje według swoich zasad, niezgłębionych dla człowieka, czasem jakby na przekór człowiekowi.

To z takiego „bezpłodnego” małżeństwa narodzi się właśnie ta Jutrzenka zabawienia, nowa Ewa, wybrana, umiłowana przez Boga, który jej zaufał bezgranicznie i która Boga nie zawiedzie. Wymodlone, wyczekiwane dziecko nareszcie jest im dane, podobnie jak to było w przypadku Abrahama i Sary lub żony Elkany Anny – matki proroka Samuela. Bóg nie jest głuchy na wołanie swych wiernych ale odpowiada, działa w swoim czasie. Byli bezdzietni, skazani –po ludzku – na zapomnienie, na wymarcie, a Bóg wpisuje ich w długą listę pokoleń (dzisiejsza ewangelia), które da światu Zbawiciela. To oni, niby bez przyszłości, stają się narzędziami zbawienia, przyszłością dla wszystkich ludzi.

Nie znamy ani miejsca ani daty narodzenia Maryi (Betlejem, Nazaret albo Jerozolima? 20 - 16 lat przed Chrystusem?). Rodzice, wdzięczni za tak wspaniały dar, oddają małą Maryje do świątyni gdzie uczyła się modlić, poznawała Pismo Święte, rosła w wierze i od samego początku uczyła się być z Bogiem, Jemu służyć. Rodzice dali jej to co uważali za najlepsze dla swego dziecka: wychowanie religijne – życie w bliskości Boga, służenie Mu, odczytywanie i pełnienie Jego woli, stawanie się „służebnicą Pańską”. Rodzice Maryi, poprzez ich głęboką wiarę, nieustanna modlitwę, bezgraniczne zawierzenie Bogu, przygotowali grunt na narodzenie się tej, która stanie się matka samego Zbawiciela.

Jak wiele zależy od rodziców?! Ich wiara, zaufanie Bogu mimo, wydawałoby się, nieuniknionej porażki życiowej, zdanie się na Boga, wydało tak wspaniały owoc dla samych rodziców jak i całego świata. Narodzenie tego wspaniałego owocu, jedynego w swym rodzaju pośród ludzi, dzisiaj właśnie czcimy. To dla nas okazja aby spojrzeć na małżeństwa, na problem „planowania rodziny”, który został dzisiaj zredukowany do sprawy osobistej małżonków albo osiągnięć sztuki lekarskiej. Dzisiejsze święto przypomina nam, że człowiek nie jest wszechmocnym dawcą życia. Został on zaproszony przez Boga do współpracy szczególnie w dziedzinie „przekazywania życia”, którego początek znajduje się w Bogu. To On daje życie, wzrost, dokonuje „wielkich rzeczy” tym, którzy mu zaufali, którzy z Nim współpracują.

Zauważmy jeszcze, że tak narodzenie Maryj jak i narodzenie Jezusa jest dziełem Boga: poczęła „za sprawa Ducha” Bożego. Święty Józef jak i święty Joachim są zaproszeni do opiekowania się poczętym życiem. „Nie bój się wziąć do siebie…”, Józef (jak i Joachim) zdaje sobie sprawę że to nie jego „własność” ale zadanie „opiekuna” zlecone przez samego Boga. Człowiek, jeśli chce naprawdę wykorzystać swą szanse, najlepiej złożyć swój los w Boże ręce i uznać swe życie jako Boży dar za który się jest odpowiedzialnym, a którego nie jest się „panem”, właścicielem ale rządcą. Życie Maryj, wiernej „służebnicy Pańskiej” jest tego dobitnym przykładem. Nasze życie zawsze pozostanie wieczna obietnica szczęścia, obietnicą wzmocnioną wiarą i zaufaniem Panu, a całkowicie spełniającą się w ścisłej łączności z Panem życia, z „Bogiem z nami”.

W tym kontekście zaufania Panu, dawcy życia, w naszej ojczyźnie w tym świątecznym dniu Narodzenia Najświętszej Maryi Panny poświęca się ziarno na zasiew (święto zwie się czasem Matki Bożej Siewnej). Wierzono, że ziarno pobłogosławione przez Maryje zapewni obfite plony i dobry urodzaj (jak mówi staropolskie powiedzenie: Gdy o Matce Bożej zasiano, to ani za późno, ani za rano). Zaorane zagony przyjmą poświecone ziarno, które przed nadejściem zimy zakiełkuje i na wiosnę wyda owoc, który zapewni nam powszedni chleb, niezbędny do życia.

Nic więc dziwnego, że Kościół na progu jesieni, 8 września, chce świętować narodzenie Maryi, Matki Zbawiciela. Jej przyjście na świat przywołuje obraz jesiennego siewu. W Maryi jak w przygotowanej ziemi, Bóg złożył drogocenne „ziarno”, swego Syna, które wydało tak wspaniały plon i zapewniło ludziom życie, zbawienie.

Niech Maryja pomoże nam odczytać Boży plan wobec nas, gdyż każdy z nas ma swe miejsce w planie zbawienia, każde nasze narodzenie, nasze imię, jest zapisane w tej długiej litanii imion w księdze życia. Niech nam pomoże tak żyć i pracować, aby i nasze życie wydało obfity plon jak to święcone dzisiaj ziarno, które z wiarą i nadzieją rolnicy wrzucą w przygotowaną wcześniej glebą, czekając na obfity plon, który da ludziom powszedni chleb niezbędny do życia.




+ Michał Anioł arcybiskup Piccolomini
Arcybiskup Gnieźnieński, Biskup Wileński i Krakowski
Prymas Rzeczypospolitej Obojga Narodów


dr net. Michelangelo książę kardynał Piccolomini SJ

Arcybiskup gnieźnieński, biskup krakowski i wileński, prymas Rzeczpospolitej Obojga Narodów

Obrazek



Avatar użytkownika
 
Posty: 141
Dołączył(a): 07 sie 2018, 18:04
Medale: 1
Królewski Order Złotej Ostrogi (1)
Gadu-Gadu: 65547343

Re: Uroczystości niedzielne

Postprzez Michelangelo Piccolomini » 22 wrz 2019, 12:32

XV Niedziela po Zielonych Świątkach A.D. 2019

Obrazek
Źródło


W XV niedzielę po Zielonych Świątkach arcybiskup gnieźnieński Michelangelo książę kardynał Piccolomini SJ pontyfikował uroczyście Mszę w intencji wszystkich wiernych Rzeczypospolitej. Punktualnie o godz. 12:30 wśród zapachu kadzidła rozpoczął uroczystą liturgię, przywdziawszy zielone szaty liturgiczne. W archikatedrze zebrały się wszystkie stany, aby słuchać Mszy. Liturgia była tym bardziej uroczysta, że dzień wcześniej ksiądz prymas został nominowany przez Jego Świątobliwość Klemensa IV kardynałem biskupem Albano.




Ps 91:2-3.
Bonum est confitéri Dómino: et psallere nómini tuo, Altíssime.
V. Ad annuntiándum mane misericórdiam tuam, et veritátem tuam per noctem. Allelúia, allelúia.
Ps 94:3
Quóniam Deus magnus Dóminus, et Rex magnus super omnem terram. Allelúia.


Obrazek

Umiłowani Bracia i Siostry!


Jezus udał się do pewnego miasta, zwanego Nain. Nain jest miastem w Galilei, dwie mile na południe od góry Tabor, niedaleko Hendoru, który jest dużą wioską leżącą cztery mile na południe od tej góry.

A szli z Nim Jego uczniowie i tłum wielki. Gdy zbliżył się do bramy miejskiej, właśnie wynoszono umarłego, jedynego syna matki. Ten zmarły, którego wynoszą poza bramę miasta na oczach tłumu, oznacza człowieka uśpionego śmiertelnym grobem występków, a ponadto tę śmierć duszy, której już nie kryje zasłona serca, ale która przez słowa i czyny, jakby przez bramę swojego miasta wychodzi na jaw i dociera do wielu. Słusznie mówią, że był to jedyny syn matki, ponieważ potrzeba, by pośród wielu zgromadzonych osób była także jedna doskonała i niepokalana dziewica: matka Kościół, natomiast każdy jeden z ludzi wierzących zupełnie słusznie nazywany jest synem powszechnego Kościoła. Bowiem kto został wybrany, kiedy wprowadzony został w wiarę, jest synem. Kto zaś innych wprowadza, jest matką. Czy nie działał poruszony macierzyńskim uczuciem do dzieci ten, który mówił: „Dzieci moje! Znowu was rodzę, aż ukształtuje się w was Chrystus” (Ga 4,19)? Myślę zaś, że bramą miasta, przez którą wynoszono zmarłego, jest któryś ze zmysłów cielesnych. Kto bowiem sieje pośród braci niezgodę, kto wypowiada nieprawość w Kościele, wynoszony jest umarłym przez bramę ust. „Kto pożądliwie patrzy na kobietę” (Mt 5,28), przez bramę oczu wynosi na zewnątrz znaki swojej śmierci. Kto chętnie otwiera ucho na bezużyteczne baśnie, nieprzyzwoite śpiewy czy oszczerstwa, czyni jest bramą śmierci własnej duszy. Kto nie pilnuje pozostałych zmysłów, sam sobie otwiera okazję do śmierci. Błagam, Panie Jezu, uczyń wszystkie bramy mojego miasta bramami sprawiedliwości, abym wkraczając w nie dziękował Twojemu imieniu (por. Ps ), i żeby do Twojego majestatu, gdy wraz z niebiańskim sługami często wobec niego stajemy, nie dobiegał smród wynoszonego trupa, ale żeby zbawienie wypełniało jego mury, a chwała jego bramy.

A ona była wdową. Towarzyszył jej spory tłum z miasta. Wdową jest Kościół, każda dusza, która rozpoznaje swojego oblubieńca i Pana i pamięta, że odkupiona jest Jego śmiercią. Z boskiego zaś zrządzenie wielki tłum towarzyszył Panu i wielki tłum towarzyszył wdowie, aby na widok tak wielkiego cudu liczni świadkowie stal się licznymi wielbicielami Boga.

Na jej widok Pan użalił się nad nią i rzekł do niej: «Nie płacz». Przestań – mówi – opłakiwać jako zmarłego tego, którego zaraz zobaczysz jak wstaje żywy. W tym miejscu w sposób duchowy odrzuca poglądy Nowacjana, który chlubiąc się w pysze swoją czystością, próbuje usunąć pokorne oczyszczenie pokutujących i zaprzecza, że Kościół, który jest prawdziwie matką, opłakującą duchową śmierć swoich odrodzonych dzieci, powinien znajdować pociechę w nadziei przywróconego życia. Ewangelista pięknie świadczy, że Pan najpierw w swoim miłosierdziu użalił się nad matką i wtedy wskrzesił syna, aby pokazać nam najpierw przykład łagodności, którą mamy naśladować, a potem umocnić wiarę w zdumiewającą moc.

Potem przystąpił, dotknął się mar, a ci, którzy je nieśli, stanęli. Mary, na których wynoszono zmarłego, oznaczają zły spokój sumienia grzesznika pozbawionego nadziei. Ci zaś, którzy wynoszą człowieka, by go pogrzebać, albo oznaczają nieczyste pragnienia, które porywają człowieka na jego zgubę, albo zgubne pokusy złudnych towarzyszy, które bardzo często wraz z pochlebstwami przynoszą grzechy, mnożą je i grzeszących przysypują pogardą jakby wałem ziemi. O nich w innym miejscu jest powiedziane: „Zostaw umarłym grzebanie ich umarłych” (Mt 8,22). Umarli przecież grzebią umarłych, gdy jacyś grzesznicy głaszczą szkodliwą pochwałą ludzi do nich podobnych i olbrzymią stertą najgorszych pochwał nie dopuszczają, by kiedykolwiek opanowała ich nadzieja podniesienia się. Gdy jednak Pan dotknął łoża pogrzebowego, grabarze zatrzymali się, ponieważ dotknięte lękiem sądu ostatecznego sumienie stawia opór zarówno nacierającym licznie pragnieniom cielesnym, jak i tłumowi niesprawiedliwych chwalców, wraca do siebie i śpieszy się, by odpowiedzieć wzywającemu je do życia Zbawicielowi. Dlatego też słusznie dalej czytamy: I rzekł: «Młodzieńcze, tobie mówię, wstań». Zmarły usiadł i zaczął mówić; i oddał go jego matce. Ten, który był umarły, siada, gdy grzesznik powraca do życia przez wewnętrzną skruchę. Zaczyna mówić, gdy wyjawia sprawy z całego dotychczasowego życia, które przynosiły grzech. Oddany zaś jest matce, gdy przez postanowienie kapłańskiego osądu otrzymuje udział w jedności z Kościołem.

A wszystkich ogarnął strach; wielbili Boga i mówili: «Wielki prorok powstał wśród nas».Im bardziej beznadziejna śmierć duchowa przywoływana jest do życia, tym liczniejsi są poprawiani tym przykładem. Zobacz proroka Dawida, zobacz apostoła Piotra. Czyja pozycja jest wyższa, tego przypadek jest cięższy. Im cięższy zaś przypadek, tym bardziej wdzięczna pobożność podźwigniętego. Im bardziej wdzięczna więc ukazała się w nich litość Pana, tym pewniejsza ukazała się dla wszystkich pokutujących nadzieja na zbawienie, że słusznie wszyscy, którzy o tym słyszeli, mówili: «Bóg łaskawie nawiedził lud swój». Nie tylko przez jednorazowe wcielenie Bożego Słowa, ale także przez nieustanne posyłanie Go do naszych serc, abyśmy mogli powstać.


Beda Venerablilis, In Lucae Evangelium expositio, VII - tłumaczył ks. dr Przemysław M. Szewczyk


+ Michał Anioł książę kardynał Piccolomini SJ
Arcybiskup Gnieźnieński, Biskup Wileński i Krakowski
Prymas Rzeczypospolitej Obojga Narodów


dr net. Michelangelo książę kardynał Piccolomini SJ

Arcybiskup gnieźnieński, biskup krakowski i wileński, prymas Rzeczpospolitej Obojga Narodów

Obrazek



Avatar użytkownika
 
Posty: 141
Dołączył(a): 07 sie 2018, 18:04
Medale: 1
Królewski Order Złotej Ostrogi (1)
Gadu-Gadu: 65547343

Re: Uroczystości niedzielne

Postprzez Michelangelo Piccolomini » 20 paź 2019, 13:56

XIX Niedziela po Zielonych Świątkach A.D. 2019

Obrazek
Źródło


W XIX niedzielę po Zielonych Świątkach arcybiskup gnieźnieński Michelangelo książę kardynał Piccolomini SJ pontyfikował uroczyście Mszę w intencji wszystkich wiernych Rzeczypospolitej. Obecność na niedzielnej eucharystii dowodzi temu, że pasterz nie zapomina o swoich owcach. Po liturgii książę kardynał zaprosił wszystkich wiernych na uroczysty obiad do swojego pałacu.






Ps 140:2
Dirigátur orátio mea, sicut incénsum in conspéctu tuo, Dómine.
V. Elevatio mánuum meárum sacrifícium vespertínum. Allelúia, allelúia
Ps 104:1
Confitémini Dómino, et invocáte nomen eius: annuntiáte inter gentes ópera eius. Allelúia.


Obrazek

Umiłowani Bracia i Siostry!


Zaproszeni na Ucztę
Słowo uczta – choć dziś rzadziej używane – wciąż uruchamia naszą wyobraźnię i potrąca jakąś czułą strunę duszy. Do tej struny odwołują się reklamy, gdy mówią np. o uczcie kinomana i sportowca, czy też o uczcie dla ucha lub podniebienia itp. Wszyscy tęsknimy za czymś, co oderwałoby nas od szarej codzienności i przeniosło w świat zachwytu, podziwu, świętowania i radości. We wszelkim ucztowaniu jakoś przeczuwany istnienie jakiegoś wspaniałego „innego wymiaru”, daleko wykraczającego poza to wszystko, co wypełnia zwykły dzień pracy.

Jezus też mówi o uczcie. I to wyjątkowej. W Jezusowej alegoryzującej przypowieści dosłownie wszystko jest wyjątkowe: uczta wydawana jest przez samego króla. Powodem są zaślubiny jego syna. Liczba osób zaproszonych jest ogromna. I niebywałe jest zachowanie wielu zaproszonych!

A co jest Najważniejsze w Jezusowej przypowieści?

Oczywiście, Królestwo niebieskie, czyli owa duchowa przestrzeń, w której Bóg jest „wszystkim we wszystkich” (por. 1 Kor 15, 28)! Ta ostateczna Rzeczywistość olśniewa samego Jezusa i pochłania Jego uwagę. Nas ludzi też powinno „to” zainteresować, i to w stopniu najwyższym.

Chyba mamy tego świadomość, że właśnie Królestwo Boże (zwane zamiennie niebieskim) jest głównym tematem Jezusowej Ewangelii. Gdy wczytujemy się w cztery Ewangelie, to nabieramy głębokiego przekonania, że Misja Jezusa nieustannie grawituje właśnie Królestwa Bożego. I co jest niebywałe, fascynujące: Bóg Ojciec pragnie widzieć w tym Królestwie każdą ludzką osobę, stworzoną na Jego obraz i podobieństwo. Całą ludzką rodzinę wszystkich pokoleń Bóg Ojciec pragnie zgromadzić w swoim Królestwie.

Olśnieni Królestwem
W Jezusowych słowach i czynach nie ma dla nas ludzi niczego wspanialszego i ważniejszego niż wiadomość o tym, że w Domu Ojca jest mieszkań wiele (por. J 14, 2), i że z wielką Miłością Boskie Osoby oczekują na nasze wejście do wspaniałych mieszkań w Domu Ojca!

Można to wyrazić jeszcze tak: Wcielony Boży Syn przyszedł z woli Ojca i rozbił w widzialnej postaci swój namiot pośród nas, by podbić nasze serca, poślubić nas, wziąć za rękę (czy nawet na ręce) i poprowadzić (czy nawet zanieść) do Domu Ojca. A gdy Ojciec ujrzy Syna z taką Oblubienicą wyda wieczną ucztę. Zaczną się gody weselne, które końca mieć nie będą!

Można śmiało powiedzieć, że wszystko inne w słowach i czynach Jezusa jest tej wspaniałej Rzeczywistości przyporządkowane! Dosłownie wszystko. Długo można by wyliczać, co składa się na owo „wszystko”. Samo Wcielenie Syna Bożego, Jego pełna ofiarnej Miłości Męka, Śmierć i Zmartwychwstanie – wszystko to i wszystko inne służy temu i zmierza do tego, żeby Bóg Ojciec mógł nas mieć na wieczność w swoim Domu i mógł podzielić się z nami Swoim Boskim życiem i szczęściem!

„Daleko w polu”
W tym miejscu moglibyśmy przerwać rozważanie, ale tylko pod tym jednym warunkiem, że już wszyscy codziennie wyskakujemy z radości z powodu trzymanego w garści zaproszenia na wieczną Ucztę w Królestwie Ojca. Nie potrzebowalibyśmy rekolekcji, gdybyśmy od rana do wieczora czuli się bardzo kochani przez Boga Ojca i czuli smak zaślubin z Bożym Synem. I gdybyśmy Eucharystię wraz z Komunią świętą przeżywali jako rozkoszny przedsmak wiecznej Komunii z Bogiem w Niebie.

Domyślam się, że (bodaj) wszyscy jesteśmy jeszcze „daleko w polu”…

Obym się mylił, ale chyba wszyscy mamy jeszcze wiele do zrobienia, a jeszcze więcej do … przyjęcia! Czeka nas fascynująca asymilacja nieprzebranych bogactw, ukrytych w Ewangeliach i w Jezusowym Sercu.

– A tymczasem my się jeszcze się wahamy. Jeszcze niedowierzamy. Jeszcze zalewające nas fale smutku i zwątpienia. Ponadto bywamy nieraz brutalnie atakowani przez tytaniczne pokusy. Walczymy. Uczymy się rozeznawać świat duchów i przepaście, jakie dzielą piękno życia z Bogiem – od życia zamkniętego w samej doczesności i w ograniczonym horyzoncie potrójnej pożądliwości (por. 1 J 2, 16), którą świat i demon przedstawiają jako szczyt ludzkich możliwości.

Co jeszcze warto powiedzieć (w tak krótkim rozważaniu), by pomóc sobie w zrobieniu choćby jednego kroku w dobrą stronę: ku żywej wierze w cudną i cudowną Obietnicę, daną nam przez Jezusa Chrystusa? Na pewno powinniśmy zwrócić uwagę na to, co sam Jezus akcentuje i podkreśla. A co Jezus podkreśla i akcentuje?

– Na pewno On, całym Sobą, uwydatnia przejasny i najłaskawszy Zamysł miłującego nas Ojca, pragnącego dać nam wieczne szczęście. Bóg chce, by źródłem i przyczyną tego szczęścia było aż „to”, co uszczęśliwia Boskie Osoby. A tym jest Miłość! Wymiana miłości. Komunia Osób.

„Punktowani” za lekceważenie
Jednak Jezus jest Zbawicielem pełnym realizmu, dlatego „punktuje” to, co nam najbardziej zagraża. W rozważanej przypowieści uświadamia nam, że wspaniałej Woli Boga my ludzie (potężnie kuszeni przez demony) potrafimy okazać lekceważenie.

Bóg Stwórca, Bóg Król mówi: Powiedzcie zaproszonym: Oto przygotowałem moją ucztę. Przyjdźcie na ucztę! Bóg mówi to na wiele sposobów. Prosi, zaprasza, komunikuje. Uwiarygodnia swoje wielkie zaproszenie, manifestując zarówno Swoje wielkie możliwości jak i Swoją miłosną pokorę i pokorną miłość!

– A co na to mówią zaproszeni? W przypowieści Jezus skarży się na Żydów Starego Testamentu i Jemu współczesnych, gorzko stwierdzając: Lecz oni zlekceważyli to i poszli: jeden na swoje pole, drugi do swego kupiectwa, a inni pochwycili jego sługi i znieważywszy [ich], pozabijali. Chyba nikt nie ma wątpliwości, że postawy Żydów są powielane w każdym pokoleniu, a w obecnych czasach z jakimś niebywałym natężeniem.

Lekceważenie i wzgarda okazane samemu Bogu są czymś arcypoważnym. Dlatego Bóg nie puszcza tego płazem. Przypowieść wyraźnie o tym mówi. Biblia o tym mówi. Ludzkie dzieje opisane w historii różnych narodów pokazują, że wiele muszą wycierpieć ci, którzy lekceważą Boga. Ludzie pozbawieni wielkiej perspektywy wiecznego przebywania z Bogiem nie budują świata, w którym żyje się szczęśliwie. Po iluzjach szczęśliwego życia na ziemi, obiecywanego a to jakiejś rasie, a to jakiejś klasie społecznej, dziś dojrzewa globalny totalitaryzm, który – lekceważąc Boga i pysznie Mu się sprzeciwiając – roztacza iluzje niby to lepszego życia dla … wszystkich. A jakże, dla wszystkich. Tyle że bolesne fakty (ogrom cierpienia, nędza, pogarda okazywana małym i słabym) bardzo temu przeczą… Kolejna pyszna „wieża Babel” już doznaje wielkich wstrząsów. I na pewno się zawali, jeśli pozostanie bez-bożna!

Całe Objawienie Boże, szczególniej Księga Apokalipsy zapowiada triumf pokornego Branka, Jezusa Chrystusa: A wszelkie stworzenie, które jest w niebie i na ziemi, i pod ziemią, i na morzu, i wszystko, co w nich przebywa, usłyszałem, jak mówiło: Zasiadającemu na tronie i Barankowi błogosławieństwo i cześć, i chwała, i moc, na wieki wieków! (Ap 5, 13).

Tak się nawracajmy
Słowo Ojca świętego niech będzie swoistym podsumowaniem, a także potwierdzeniem naszego rekolekcyjnego trudu, by w modlitwie medytacyjnej otwierać serce na najwspanialszą Rzeczywistość: na wieczne Królestwo Boże.

„W naszych czasach człowiek często jest pochłonięty przez wiele czynności i obowiązków, trosk i problemów; stara się zapełnić cały dzień, nie pozostawiwszy sobie ani jednej chwili na refleksję, rozwijanie życia duchowego i kontakt z Bogiem. – Maryja uczy nas, jak niezbędne jest znalezienie w ciągu dnia chwil skupienia i ciszy, by medytować o tym, czego Bóg chce nas nauczyć, w jaki sposób uobecnia się i działa w świecie oraz w naszym życiu. Św. Augustyn porównuje medytację Bożych misteriów do trawienia pokarmu, jego przeżuwania. Boże tajemnice mają bowiem w nas nieustannie rozbrzmiewać, aż się z nimi oswoimy, aż będą kierować naszym życiem i nas posilać niczym pokarm, który jest niezbędny do życia”.

„Benedykt XVI podkreślił, że wiele jest metod medytacji. Ich punktem wyjścia może być fragment Pisma Świętego bądź lektura duchowa. Modlitwą medytacyjną jest również różaniec. Przedmiotem rozważania mogą być też słowa, które utkwiły w nas na niedzielnej Eucharystii. Istotne jednak jest, aby regularnie oddawać się medytacji. A wtedy sam Bóg pozwoli nam zasmakować w swych misteriach i słowach, w Jego obecności i działaniu” (środowa audiencja, 17.08.2011, za KAI).


ks. Krzysztof Osuch SJ


+ Michał Anioł książę kardynał Piccolomini SJ
Arcybiskup Gnieźnieński, Biskup Wileński i Krakowski
Prymas Rzeczypospolitej Obojga Narodów


dr net. Michelangelo książę kardynał Piccolomini SJ

Arcybiskup gnieźnieński, biskup krakowski i wileński, prymas Rzeczpospolitej Obojga Narodów

Obrazek



Avatar użytkownika
 
Posty: 141
Dołączył(a): 07 sie 2018, 18:04
Medale: 1
Królewski Order Złotej Ostrogi (1)
Gadu-Gadu: 65547343

Poprzednia strona

kuchnie na wymiar kalwaria zebrzydowska

Powrót do Archikatedra Gnieźnieńska

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron