Merkuriusz Polski

Tutaj gromadzone są zabytki piśmiennicze Rzeczypospolitej.

Re: Merkuriusz Polski

Postprzez Samuel Radziwiłł » 25 sty 2018, 20:58

XXX numer Merkuriusza Polskiego wydany dnia 30 Grudnia AD 2017

Wywiad z nowym królem Polski

Tuż po elekcji a przed koronacją nowego Króla Polski i Wielkiego Księcia Litwy, Jerzego III, Redakcja pomyslała o wywiadzie. W ostatniej elekcji wziął udział tylko jeden kandydat, Maurycy Orański. Zdobył 7 głosów a 5 Panów Braci wstrzymało się od wyniesienia na tron. Redakcja Merkuriusza zaprosiła JKM do odpowiedzenia na kilka pytań.

Redakcja Merkuriusza: Już WKM zrezygnował z piastowanych urzędów w innych mikronacjach. Czy to oznacza, że WKM spedzać będzie czas tylko w RON?

JKM Jerzy III: Rzeczpospolita będzie na pierwszym miejscu (zresztą jak zawsze). Niepodobna aby suwerenny król służył innemu monarsze. Brać szlachecka powierzyła nam ten wielki obowiązek a jednocześnie zaszczyt, to jest zasiadanie na tronie polskim i litewskim. Obowiązków monarszych jest bardzo dużo, dlatego nie zamierzam służyć w innych państwach, czy pełnić jakichkolwiek funkcji. Będę się udzielał, ale raczej w roli obserwatora.
RM: Co WKM ma zamiar zrobić w samej Rzeczpospolitej? Jeśli można poznać, jakieś plany?

Jerzy III: Plany z mojej poprzedniej elekcji są aktualne, będziemy dążyć do ich realizacji. Jednak główne cele, jakie wyniesiemy na sztandary w najbliższych tygodniach, miesiącach, to zmiana wyglądu forum na nowocześniejsze, ale z podtrzymaniem odniesień historycznych. Drugi to wizyty zagraniczne. Bardzo ważne jest posiadania zagranicznych partnerów. Zorganizujemy kilka wizyt, by umocnić nasze przymierza, a i osobiście zaprosimy do naszej gościnnej krainy zagraniczne głowy państw. Na konkrety przyjdzie niedługo pora.
RM: Jakie plany ma WKM w związku z innymi v-państwami? Jakieś wizyty u innych lub ich u nas?

Jerzy III: Odpowiedź adekwatna do poprzedniej. Tu zdamy się przede wszystkim na rady przyszłego kanclerza wielkiego. Polityka zagraniczna jest ważnym punktem naszej kadencji, chcemy go dobrze zrealizować i być aktywnym na tym polu.
RM: Podczas elekcji, kilku szlachciców wstrzymało się od wyniesienia Waszej Miłości. Jak sie WKM czuje w takiej sytuacji? Czy jest komfortowa sytuacja, czy może mniej komfortowa?

Jerzy III: To sytuacja komfortowa, bo jest to istotne żeby nie było monopolu na żadne poglądy i przekonania. Ale też daje to bodziec do jak najcięższej pracy aby do siebie owych Panów Braci przekonać i pokazać się z jak najlepszej strony, i to nie dla siebie, ale dla Rzplitej i jej pozycji w mikroświecie. Udowodnimy, że szlachta dokonała słusznego wyboru, że się nie omyliła i postawiła kreskę za słusznymi postulatami.
RM: Czy bedzie WKM opierał się w czasie swojego panowania na tych, co głosowali za?

Jerzy III: Prywata nie powinna przesłaniać zdrowego osądu. Najważniejsze dla nas są kompetencje tych ludzi, których uznamy za najlepszych pod względem predyspozycji powierzymy odpowiednie stanowiska. To normalne, że byli zwolennicy i przeciwnicy naszej kandydatury. Normalne, a przede wszystkim zdrowe, bo Złota Wolność Szlachecka jest pięknym prawem, które podczas tej i każdej elekcji objawiło się w całym swym majestacie. Każdy ma własne zdanie z czego się cieszymy, bo różnorodność zdań jest dla nas ważna.
RM: Jaki wpływ na panowanie mieć będzie przynależność do rodu Orańskich, szczególnie iż rodzice WKM są obywatelami RON?

Jerzy III: Przynależność do rodu jest dla nas bardzo ważna, doświadczyliśmy i doświadczamy w nim wiele dobra. Rodzina na pewno będzie nas wspierać, ale nie za nas rządzić. Szlachta obrała nas na tron, nie będziemy tego odwracać. Beatrycze i Wilhelm są dla nas rodzicami na zjazdach rodzinnych, prywatnych uroczystościach, w codziennej pracy są dla nas jak każdy obywatel.
RM: Jak WKM widzi działalność K Rotryjskiego w Rzeczpospolite? Czy będzie on bardziej uprzywilejowany?

Jerzy III: W Rzeczpospolitej panuje wolność i równość wyznania żadna wspólnota wyznaniowa nie powinna być wynoszona ponad inne. Choć jak na razie Kościół Rotryjski jest jedynym aktywnym wyznaniem. Wiele wszyscy mu zawdzięczamy i nie będziemy o tym zapominać. Nie myślimy by poszerzać jego i tak już bardzo uprzywilejowaną pozycję. Obecna aktywność Prymasa bardzo nas cieszy i będziemy dążyć do podtrzymania jej.

Redakcja bardzo dziękuje JKM za udzielenie odpowiedzi tak szybko i jednocześnie serdecznie gratuluje wyniesienia na tron Polski. Życzymy udanego panowania.


Autor: Samuel Radziwiłł
(-)Samuel Radziwiłł

Podkanclerzy Wielki,
Ciwun Wielkiego Księstwa Litewskiego,
Wojewoda miński

Pan na Oporowie, Nieświeżu, Borysowie, Homlu i Wieliżu



Obrazek



Avatar użytkownika
Pułkownik
Pułkownik
 
Posty: 960
Dołączył(a): 27 lip 2015, 14:25
Medale: 6
Order Zasługi RON VI (1) Krzyż Monarchii II (1) Krzyż Zasługi dla Kultury III (1)
Medal 100 lat niepodległości (1) Gwiazda Ukrainy (1) Gwiazda Inflant (1)
Gadu-Gadu: 9438133
Tytuły: wojewoda miński

Re: Merkuriusz Polski

Postprzez Guedes (de)Lima » 25 sty 2018, 21:38

Szczerze kibicuję i życzę pomyślności Rzeczpospolitej. Oby się rozwijała i kwitła.
GUEDES hr. DE LIMA h. SZACHOWNICA
były Ambasador Księstwa Sarmacji w Rzeczpospolitej Obojga Narodów

"Rzeczpospolita Sclavinii i Trizondalu to był najbardziej nieodpowiedzialny projekt w historii mikroświata". - Piotr von Thorn-Cetnarovich, Prezydent Rzeczpospolitej Sclavińskiej.



Avatar użytkownika
 
Posty: 62
Dołączył(a): 20 lis 2016, 17:17

Re: Merkuriusz Polski

Postprzez Samuel Radziwiłł » 27 lis 2018, 19:29

XXXI numer Merkuriusza Polskiego wydany dnia 6 Listopada AD 2018


10 lat istnienia Rzeczpospolitej!

6 Listopada 2008 roku z inicjatywy Augusta IV powstała mikronacja o nazwie Rzeczpospolita Obojga Narodów. Od tamtej daty państwo przechodził różne koleje losu. Była monarchią dziedziczną a nawet przez krótki odcinek czasu- Cesarstwem.

Redakcja poprosiła JO Księcia Augusta Medycejskiego o odpowiedzi na kilka pytań.

Redakcja: W jaki sposób pojawił się pomysł na stworzenie Rzeczpospolitej?

JOX August: O ile pamięć mnie nie zawodzi, brałem wtedy udział w konkursie historycznym. Zafascynowała mnie historia realnej Rzeczypospolitej Obojga Narodów i to był chyba główny powód, który pchnął mnie ku stworzeniu nowej mikronacji. Do dziś z przyjemnością czytam wszelkie opracowania dotyczące historii tego okresu.

R: Jak się zmieniała Rzeczpospolita podczas owych 10 lat istnienia?

JOX: Bardzo! Za panowania Augusta IV Rzeczpospolita nie przypominała tej dzisiejszej. Stawiała pierwsze, nieporadne kroki. Oficjalnie funkcjonowała Federacja Królestwa Polskiego i Wielkiego Księstwa Litewskiego, w której istniał rozbudowany system tytułów szlacheckich i arystokratycznych, a tron był dziedziczny. Silna pozycja monarchy i marionetkowe sejmy utrzymały się aż do panowania Franciszka Ferdynanda, krótko panującego jako polski cesarz i litewski król. Sam Sejm również ciekawie ewoluował. Pamiętam czasy, gdy odbywały się wybory do parlamentu i na urząd kanclerski. Dawniej Rzeczpospolita posiadała też rozbudowany system samorządów – obok Korony i Litwy działały jeszcze Prusy, Inflanty i Ruś. Dopiero za króla Karola Józefa przeprowadzono gruntowne reformy, które upodobniły naszą mikronację do realnego pierwowzoru.

R: Jaki najtrudniejszy moment był według JO w całej historii Najjaśniejszej?

JOX: Były dwa. Jeden to okres konfliktu między Rzeczpospolitą, a Samundą, która postanowiła zagarnąć tereny na północ od Inflant, czyli Estonię. Większość krajów kontynentu odwróciło się od nas. Do drugiego okresu należy z pewnością królowanie Franciszka Ferdynanda. Rzeczpospolita przeżywała wówczas bardzo głęboki kryzys aktywnościowy.

R: Jak JO widzi przyszłość naszej Ojczyzny?

JOX: Mam nadzieję, że będziemy jeszcze długo utrzymywać się na powierzchni. Gdy nasi sąsiedzi pogrążyli się w marazmie, a potem zniknęli, my wciąż dajemy radę i idziemy na przód, od dziesięciu już lat. Uważam, że zawsze potrafiliśmy znajdować wyjście z trudnego położenia. Życzę nam na przyszłość, byśmy tej zalety nigdy nie stracili.

Redakcja dziękuje JOX Augustowi Medycejskiemu za udzielenie owych odpowiedzi.

Redakcja postanowiła także zadać inne lub podobne pytania obecnie panującemu monarsze, JKM Augustowi V.

R: Jakie mysli przychodzą w 10 rocznicę istnienia Rzeczpospolitej, zwłaszcza, gdy nosi sie imię jak jej założyciel?

JKM August V: Przede wszystkim czujemy dumę z tego – i niemałe zaskoczenie – jak długo udało się Rzeczypospolitej wytrwać, jak wiele dokonali Nasi poprzednicy i to, że obecnie nasze państwo jest wyspą stabilności na Pollinie – w czasach, gdy mikronacje dookoła upadają, albo pogrążają się w cyklicznych kryzysach, ojczyzna Polaków i Litwinów – dzięki wysiłkom Panów Braci – zachowuje nieodmiennie od kilku lat swój niepowtarzalny klimat, wspaniałych mieszkańców oraz stabilną aktywność – w głównej mierze produktywną
i pozytywną. I nie jest to bynajmniej propaganda, głoszona przez władcę – nie żyjemy wprawdzie w utopijnym kraju, a w Naszym niedawnym wystąpieniu wspomnieliśmy o negatywnych skutkach takiego długotrwałego dobrobytu – niemniej jednak, proszę spojrzeć, jaką opinią cieszy się Najjaśniejsza zagranicą – pomijając nieliczne głosy, że Rzplita jest żałosną kseronacją – co jest akurat bezzasadne, bo skoro ciągle ktoś do naszego kraju przybywa, większość z Nas dobrze bawi się w RON i sytuacja tu jest stabilna, to po cóż zmieniać klimat? – opinie o państwie Koroniarzy i Litwinów, a szczególnie
o tych dwóch narodach są bardzo pozytywne. Nie będziemy tutaj przywoływać konkretnych przykładów, bo z pewnością wszyscy je pamiętają, chociażby ambasadorów innych państw, którzy, przybywszy do Najjaśniejszej, stwierdzili, iż jej największym skarbem są jej mieszkańcy.

Imię założyciela Rzeczypospolitej nosimy z dumą, ale jako, że ten jest wciąż pośród nas, nie będziemy xięcia Augusta opiewać w podniosłych epitetach, gdyż chcemy by ów dystans do swoich własnych dokonań zachował
Niemniej podziwiamy to, że po tylu latach wciąż pełni on najwyższe państwowe funkcje i wykazuje inicjatywę.

Oczywiście, wśród multum myśli i uczuć, które odczuwamy w 10 rocznicę istnienia Rzeczypospolitej, znajduje się również domieszka niepokoju i stresu – tego pozytywnego na szczęście – związanego z przeprowadzeniem obchodów jubileuszu i ostatnimi wydarzeniami. Jak każdy człowiek popełniamy błędy
i musimy przyznać, że niestety, zbyt późno zaczęliśmy realizowanie Naszych wizji elekcyjnych, tak samo jak i złe Nasze stanowisko w sprawie Zakonów wpłynęło na smutne wręcz rozwiązanie tej kwestii. Jesteśmy niezwykle ciekawi, jak Nasze dokonania ocenią potomni, bo to ich obiektywną opinię uważamy za najcenniejszą.

R: Jakie najciekawsze wydarzenie było warte zapamiętania, podczas pobytu WKM w Rzeczpospolitej?

JKM: Pamiętamy, że powstanie Pawłyszenki było dla Nas… wręcz nieopisanym przeżyciem. Oczywiście, z upływem czasu patrzymy na to wszystko z dystansem, ale był to okres, gdy dopiero poznawaliśmy Rzeczpospolitą – połączenie młodzieńczego zapału i junactwa oraz dobrej, zabawy, której wcześniej nie doświadczyliśmy, a której w realnym życiu nigdy nie doświadczymy, zrobiło sobie. Pamiętamy, że był to okres niewyczerpanego entuzjazmu i zapału, mimo, że pod koniec powstania byliśmy wyczerpani. Kolejnym z najciekawszych wydarzeń był hołd książąt Urbino. Dało to nowe perspektywy Rzeczypospolitej, do dzisiaj jednakże niewykorzystane. Mamy nadzieję, że kiedyś się to zmieni.

R: Jak WKM widzi przyszłość naszej v-ojczyzny?

JKM: Jak przystało na kraj ze Złotą Wolnością, pacta conventa i przywilejami szlacheckimi – to wszystko zależy od Panów Braci. Jednakże, zasadniczo widzimy dwie drogi które, mimo, że są zupełnymi przeciwieństwami, jednak mogą się przecinać – pierwsza to ta, w której incydent krzyżacki – pozwolimy tak sobie nazwać kłótnię wokół Zakonów – będzie wydarzeniem niepowtarzalnym. Szlachta natomiast poświęci się systematycznemu rozwojowi swej ojczyzny.

W przypadku wejścia na drugą ścieżkę – nastąpi kryzys, na krótką metę zupełnie niezauważalny, jego skutki dostrzegalne będą dopiero po długim czasie, choć niewykluczone, że będzie zupełnie inaczej. Z perspektywy Rzeczypospolitej będzie to niczym niezbyt obfity krwotok, jednakże nie do zatamowania. Incydenty, jak ten krzyżacki, będą się powtarzać, prywata weźmie górę nad dobrem całego społeczeństwa i stopniowo, Rzeczypospolita zacznie się wyludniać – najpierw opuszczą ją ci, którzy serdecznie dosyć będą mieli ciągłych kłótni, później pozostali. Przy takim scenariuszu, nikt nie pozostanie bez winy. Niewykluczone, że największe rody – w tym Tauerowie -rozpoczną wojnę domową. Jednakże, jest to najgorszy scenariusz i mało prawdopodobny. Osobiście uważamy, że przyszłość Najjaśniejszej, to nie jest podążanie żadną z tych ścieżek – raczej ciągłe kluczenie, lawirowanie między nimi. Raz pod wozem, raz na wozie.

Redakcja dziękuje JKM Augustowi V za udzielenie odpowiedzi na nasze pytania.

Jak wszyscy już zapewne odgadli, nasza Najjaśniejsza Ojczyzna skonczyła 10 lat swego istnienia w mikroświecie. Rózne były jej losy, przechodziła swoje wzloty i upadki, ale nadal trwa i oby trwała dalej, by więcej zamieszkało osób w Polsce i na Litwie.

Vivat Rzeczpospolita!!!

Redakcja przypomina, że z okazji 10-lecia odbędzie się Międzynarodowy Turniej Rycerski. Do udziału w nim zapraszany jest każdy, kto lubi zabawę i rywalizację.

Autor: Samuel Radziwiłł
(-)Samuel Radziwiłł

Podkanclerzy Wielki,
Ciwun Wielkiego Księstwa Litewskiego,
Wojewoda miński

Pan na Oporowie, Nieświeżu, Borysowie, Homlu i Wieliżu



Obrazek



Avatar użytkownika
Pułkownik
Pułkownik
 
Posty: 960
Dołączył(a): 27 lip 2015, 14:25
Medale: 6
Order Zasługi RON VI (1) Krzyż Monarchii II (1) Krzyż Zasługi dla Kultury III (1)
Medal 100 lat niepodległości (1) Gwiazda Ukrainy (1) Gwiazda Inflant (1)
Gadu-Gadu: 9438133
Tytuły: wojewoda miński

Poprzednia strona

kuchnie na wymiar kalwaria zebrzydowska

Powrót do Archiwum Słowa Pisanego

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron