Jerzy IV napisał(a):Jak w dekrecie została opisana
Jeśli stwierdzimy, że wolentarze stają się częścią pospolitego ruszenia, to faktycznie. Ma to sens.Maurycy Orański napisał(a):Nie rozumiem. Chcecie mnie zupełnie osłabić?
Panowie, wolentarze zostali oddani pod komendę Księcia Orańskiego, który to obecnie jako jedyny dowódca ściera się z wrogiem "na pierwszej Lini frontu". Pospolite ruszenie i piechota łanowa została oddana pod komendę Hetmana bo to już nie pojedyncze chorągwie czy partie, ale dywizje.
Mimo, że Wielki Admirał utracil ze swojego bezpośredniego dowodzenia 200 ludzi (jedna rota piechoty łanowej i jedna chorągiew wolentarska to sformował prywatnych dragonów, zaraz Szkatuła sfinansuje mu baterie dla Rygi, bo nie ma sensu formować ich wyżej na północ bo nie zdążą się sformowac i trafia w ręce wroga który prze na południe.
Mimo utraty tych 200, to po wejściu konstytucji w życie i dopełnieniu sformowania tych dywizji hetman będzie mieć pod sobą chyba coś koło 3 tyś nowego wojska. A on już jest w Inflantach. Wiadomo zanim przybędzie zwołane pospolite ruszenie z terenu Polesia, czy Rusi białej lub czarnej to minie może kilka dni. Nie mniej będzie to wsparcie może nawet w kluczowym momencie. Parawan padnie maksymalnie po kilku dniach, Armia główna ruszy na Rygę, zajmie jej to kilka dni zanim dotrze do niej, więc ten czas akurat idealnie minie by pospolite ruszenie I piechotą łanowa dotarła.
Achh, rozumiem. No tak. Król pisze o dekrecie, a ja myślałem o konstytucji. Już rozumiem, zgadza się. Moje niedopatrzenie.





