Wyprawa poselska do chana krymskiego

Tutaj Waszmościu tętni życie, Król stąd zarządza krajem, tutaj Sejm obraduje oraz zjeżdżają się goście zagraniczni

Wyprawa poselska do chana krymskiego

Postprzez Jakub Piotr Idyllicz » 19 maja 2024, 20:08

Do sali audiencjonalnej Zamku Królewskiego powolnym krokiem wszedł Jakub Piotr Idyllicz, mieszczanin warszawski. Ściągnąwszy swoje nakrycie głowy począł czapkować przed królem Stanisławem.
- Wasza Królewska Mość wzywał mnie. - odparł krótko mężczyzna, powoli się prostując.
Jakub Piotr Idyllicz
Mieszczanin Warszawski

Obrazek



Avatar użytkownika
Mieszczanin
Mieszczanin
 
Posty: 67
Dołączył(a): 14 maja 2024, 00:49
Lokalizacja: Warszawa
Wykształcenie: Szkoła parochialna

Re: Wyprawa poselska do chana krymskiego

Postprzez Konrad Radziwiłł » 19 maja 2024, 21:32

W sali był Kanclerz Radziwiłł. Na stole przed nim leżało parę listów, Kanclerz przesunął je do Króla i wyszedl z sali zostawiając Jakuba i Jego Królewska Mość.
Hrabia Lunano

Rotmistrz w Bracławskim Pułku Kawalerii

Cześnik Wileński



Avatar użytkownika
Cześnik
Cześnik
 
Posty: 1676
Dołączył(a): 15 maja 2021, 14:52
Lokalizacja: Warszawa
Medale: 4
Order Zasługi RON VI (1) Medal Bene Merentibus (2) (1) Medal Bene Merentibus (1) (1)
Amarantowa Wstążka (1)
Godności Kancelaryjne: Kanclerz Wielki
Stopień: Rotmistrz
Wykształcenie: Bakałarz

Re: Wyprawa poselska do chana krymskiego

Postprzez Stanisław » 19 maja 2024, 21:32

Drogi Jakubie,

wezwałem Cię tutaj w sprawie dla kraju niezwykle istotnej. Ordyńcy z Budziaku napadli na naszą karawanę, niby ten występek niczym jest wobec tego, co się zazwyczaj na Zaporożu dzieje, ale może się w coś gorszego przerodzić. Oni mogą nas sprawdzać, na ile sobie pozwolić mogą. Nasze siły na Ukrainie nie są wystarczające, by przeprowadzić z sukcesem jakiś odwetowy rekonesans w głąb tatarskiej ziemi. Trza więc paktować. Chan tylko może ich uspokoić i wymierzyć sprawiedliwość napastnikom. Masz ode mnie listy do chana Gazi Gireja, przy okazji także do Mehmeta-Agi. Znam go, to człek Rzeczpospolitej przyjazny, którego słowo może wiele nam pomóc na dworze w Bakczysaraju. Misja to trudna, wysyłam Ciebie, abyś sprawdził się i udowodnił swoją wartość. Jedzie z Tobą kilku dragonów, do naszych granic jesteś więc bezpieczny. Jak przeprawisz się czajką przez Dniepr, miej oczy szeroko otwarte! Uważaj na siebie mój drogi! Jedź z Bogiem!

PS. Jeszcze jedno, po drodze zatrzymaj w Czehryniu. Mieszka tam stary pułkownik zaporoski, imć Zaćwilichowski. On Ci o chanie opowie co nieco i wiele doradzi...



Avatar użytkownika
Jego Królewska Mość
Jego Królewska Mość
 
Posty: 281
Dołączył(a): 02 mar 2020, 12:05

Re: Wyprawa poselska do chana krymskiego

Postprzez Jakub Piotr Idyllicz » 19 maja 2024, 22:16

- Miłościwy królu, a więc czem świt nastanie - wyruszę. Zachowam aprehensyję, więc o list i moją duszę strwożonym nie bądźcie. Na mej marszrucie zatrzymam się w Czehryniu, jak każecie; wiadomości od Jaśnie Pana Zaćwilichowskiego będą mi pomocne.
Po uzyskaniu jeszcze paru informacji wziął listy od króla i upadł mu do nóg. Po zakończeniu tej jakże teatralnej ceremonii jeszcze raz czapkował przy drzwiach, po czym opuścił zamek, by skierować się do swojego locum, gdzie miał przygotować swój moderunek do wyprawy poselskiej. Idyllicz trwożył się tak dalekiej i niebezpiecznej podróży, lecz fakt wyznaczenia go przez samego króla poniekąd uśmierzał owy strach.
Jakub Piotr Idyllicz
Mieszczanin Warszawski

Obrazek



Avatar użytkownika
Mieszczanin
Mieszczanin
 
Posty: 67
Dołączył(a): 14 maja 2024, 00:49
Lokalizacja: Warszawa
Wykształcenie: Szkoła parochialna

Re: Wyprawa poselska do chana krymskiego

Postprzez Jakub Piotr Idyllicz » 20 maja 2024, 17:49

PEREGRYNACYI DZIEŃ I

Feria secunda post Festum Sacrorum Pentecostes

Otrzymawszy ten favor życzliwej Jego Królewskiej Mości, tuż po zaniknięciu miesiąca za horyzontem udałem się na zamek, a stamtąd do koszar nadwiślańskich, gdziem objął niewielki oddział dragoński, w barwne kolety i podbite futrem kołpaki przyodziany. Po lapidarnym przeglądzie ruszylimy na Zawiśle, gdzie nieopodal Radomia odbiliśmy na wschód, przeprawiając się promem przez Wisłę. Pod zmierzch byliśmy w Konskiej Woli, ujutno nas przyjęto.
Jakub Piotr Idyllicz
Mieszczanin Warszawski

Obrazek



Avatar użytkownika
Mieszczanin
Mieszczanin
 
Posty: 67
Dołączył(a): 14 maja 2024, 00:49
Lokalizacja: Warszawa
Wykształcenie: Szkoła parochialna

Re: Wyprawa poselska do chana krymskiego

Postprzez Jakub Piotr Idyllicz » 21 maja 2024, 23:26

PEREGRYNACYI DZIEŃ II

Sancti Ioannis Nepomuceni

Stało się widno, a więc wyruszyliśmy oddziałem z Konskiej Woli, kierując się dalej, w stronę ziem ukrainnych, circa meridiem trafiając pod Lublin. Po ćmoku już było, kiedy to dotarliśmy pod obwarowania twierdzy zamojskiej, gdzie ugoszczono nas należycie, jak na posłów królewskich przystało.
Jakub Piotr Idyllicz
Mieszczanin Warszawski

Obrazek



Avatar użytkownika
Mieszczanin
Mieszczanin
 
Posty: 67
Dołączył(a): 14 maja 2024, 00:49
Lokalizacja: Warszawa
Wykształcenie: Szkoła parochialna

Re: Wyprawa poselska do chana krymskiego

Postprzez Jakub Piotr Idyllicz » 22 maja 2024, 22:08

PEREGRYNACYI DZIEŃ III

Feria quarta post Festum Sancti Ioannis Nepomuceni

Poranny gwar twierdzy Zamoyskich, z którym żal się rozstać, pożegnał niewielką kompanię posła królewskiego Idyllicza. Nieopodal rzeki Bug łotrzykowie tutejsi wyłonili się zza krzewów i drzew, skacząc do koni dragońskich. Burda rozpoczęta, arkabuzy wystrzeliły, a ciała padły trupem na skrwawioną glebę. Czem prędzej ruszono galopem w stronę najbliższego miasta, to jest Toporowa, gdzie w lokalnej austeryi opatrzono jednego z dragonów, ciętego paskudnie przez ramię. Marszruta zmieniona, vespere pozostając w Załoścach.
Mater misericordiae, Tu nos ab hoste protege...
Jakub Piotr Idyllicz
Mieszczanin Warszawski

Obrazek



Avatar użytkownika
Mieszczanin
Mieszczanin
 
Posty: 67
Dołączył(a): 14 maja 2024, 00:49
Lokalizacja: Warszawa
Wykształcenie: Szkoła parochialna

Re: Wyprawa poselska do chana krymskiego

Postprzez Jakub Piotr Idyllicz » 23 maja 2024, 21:05

PEREGRYNACYI DZIEŃ IV

Feria quarta post Festum Sancti Ioannis Nepomuceni

Z Załościa była niedaleka droga do Zbaraża - palazzo in fortezza kniaziów zbaraskich. Docierając do twierdzy, nolens volens zmuszeni byliśmy wstąpić przez barokową bramę i odesłać naszego brata do lokalnego cyrulika, gdzie już pozostał. Miej go, o Panie nasz, w opiece! Przykurczona nasza kompania ruszyła dalej gościńcami na Płoskirów, gdzie, po uprzednim przeprawieniu się przez Boh, odbiliśmy na Piławce, docierając tam przy zachodzie słońca. Osiedliśmy w lokalnej gospodzie, poprawnie ugoszczeni przez Żyda, do poduszki słuchając śpiewów i mordobicia.
Jakub Piotr Idyllicz
Mieszczanin Warszawski

Obrazek



Avatar użytkownika
Mieszczanin
Mieszczanin
 
Posty: 67
Dołączył(a): 14 maja 2024, 00:49
Lokalizacja: Warszawa
Wykształcenie: Szkoła parochialna

Re: Wyprawa poselska do chana krymskiego

Postprzez Jakub Piotr Idyllicz » 24 maja 2024, 23:35

PEREGRYNACYI DZIEŃ V

Sancti Vincentii Lerinensis

O nomen dulce libertatis! Owe "libertatis" czuć najlepiej na tutejszych stepach, gdzie jedynie wiatr i strzały tatarskie muskają nasze lica! Rzec można, żeśmy wkroczyli na szlak czarny, co przyprawia nas o ciągły strach przed ordyńcami... Szybko przemknęliśmy przez Pohrebyszcze, docierając do Album Fanum, to jest Białej Cerkwi. Widno było, co dało nam sposobność spocząć nieopodal w niewielkiej stanicy wojskowej nad rzeką Rosią, gdzieś za Bohusławem. Dniepr nieopodal, lecz pierw Czechryń - jako Król Jegomość przykazał.
Jakub Piotr Idyllicz
Mieszczanin Warszawski

Obrazek



Avatar użytkownika
Mieszczanin
Mieszczanin
 
Posty: 67
Dołączył(a): 14 maja 2024, 00:49
Lokalizacja: Warszawa
Wykształcenie: Szkoła parochialna

Re: Wyprawa poselska do chana krymskiego

Postprzez Jakub Piotr Idyllicz » 26 maja 2024, 20:55

PEREGRYNACYI DZIEŃ VI

Sancti Gregorii VII

Do Korsunia wkroczyliśmy lada świt, gdzie ma dragońska kompania, którą notabene bardzo żem umiłował, obrała dalszą marszrutę przez Starosiele, ante meridiem mijając Czerkasy. Po przekroczeniu Tasminy w Nowosielcach, w czym pomógł nam pewien Kozak-pijaczyna, na horyzoncie zarysował się majestatyczny zamek czechrynski. Jako jeszcze w Warszawie Król Jegomość przykazał, wstąpić mieliśmy do owego zamku, gdzie urzędować miał ichmość Zaćwilichowski, podobno pułkownik zaporoski - zaprawiony w bojach! Toteż skierowaliśmy się w kierunku owym, by dać wytchnienie koniom i ludziom, już po długiej podróży zmęczonym.


Kompania poselska Idyllicza dotarł więc post meridiem do Czechryna. Po przekazaniu wierzchowców w odpowiednie dłonie cały oddział został zakwaterowany należycie i z szacunkami godnymi szlachcica, a nie prostego mieszczanina. Idyllicz spoczął w osobnej komnacie, znajdującej się we właściwej części zamku. Po niedługim upływie czasu do pokoju posła weszła stara służąca, oznajmiając mu, że lada moment mieć miejsce będzie kolacja, a pułkownik rad byłby poznać Jakuba. Mężczyzna przyodział się w najlepsze co miał i wybył na spotkanie. Po paru chwilach dostał się do sporych rozmiarów sali, urządzonej zgodnie z modą ówczesną: stare mury zdobiły kobierce z bronią orientalną, portrety przodów i różnego rodzaju inne bibeloty, o których zwykły mieszczanin mógłby jeno pomarzyć. Wreszcie ujrzał imć Zaćwilichowskiego, żołnierza sławnego, choć już starego, co potwierdzały srebrzące się w świetle kominka wąsy. Idyllicz z poselską manierą podszedł do pułkownika i należycie oddał mu honory - w skrócie: powitał go. :)
Jakub Piotr Idyllicz
Mieszczanin Warszawski

Obrazek



Avatar użytkownika
Mieszczanin
Mieszczanin
 
Posty: 67
Dołączył(a): 14 maja 2024, 00:49
Lokalizacja: Warszawa
Wykształcenie: Szkoła parochialna

Następna strona

kuchnie na wymiar kalwaria zebrzydowska

Powrót do Korona Królestwa Polskiego

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość