KISIELIN miasto prywatne Olizaru Kierdeju należace leżące przy Czarnej drodze z Rusi do Polski przy początku rzeki Stochód Siedziba Majątku Kisielin
Udokumentowana historia Kisielina zaczyna się 31 X MMXXV, kiedy JKM Król Konrad nadał Kisielin Olizaru Kierdeju w ramach nobilitacji ostatniego. 11 XII MMXXI Olizar Kierdej, właściciel dóbr kisielińskich, ufundował na miejscu tej wioski miasto o tejże nazwie.
Najnowsze miasto na Ziemi Wołyńskiej, które w skorym czasie ma szanse zrównać się swą wielokulturowością z miastami królewskimi, wabi do siebie osób z różnych stron świata. W nowowybudowane na koszt dziedzica Kierdeja domostwa już zasiedliło się kilkadziesiąt mieszczan. Wśród przybyłych sporo członków Wspólnoty Braci Polskich, jak mistrz (tzn. pastor zboru) Mateusz Twardochleb, poeta i kaznodziej Jan Jakub Ryniewicz-Trembecki, rektor szkoły ariańskiej Eustachy Gizel, nauczyciele Stanisław Gejżanowski i Piotr Stegmann. Wystarczająco jest i miejscowych Wołynian, przybyłych z okolicznych majątków, jak ot młynarze Hryc Mielnik i Charko Zapartczenia, kowal Iwan Orapa, kołodziej Prokop Stelmach, kowal Lewko Beryło znany także jako Baryłowicz, koszykarz Wańko Czeruczenia i wielu innych. Budowa parafii rotryjskiej zachęciła na przeprowadzkę osób wyznania rotryjskiego, m.in. ekonom Wojciech Cybuliński, wybrany na burmistrza szlachcica Wojciech Strzyżewicz, cieślarz Stanisław Khumieński, rusznikarz Rafał Zdrodowski, bednarz Matys Brotkowski oraz pełniący funksję krzykacza miejskiego Matys Szelwaczowski. Nie warto zapominać o tych, kto po cichu rządzi RON, mowa oczywiście o Żydach. Przybyło aż dwa rabina, w starszym wieku Jakub Todroszowicz i dojść młody Gierszon Tewełowicz, a za nimi nauczyciel na imię Josif, kilka tkaczów, jeden szewc, jeden garbarz i jeszcze kilka Żydów z zawodów nieznanych. Chyba jeszcze myślą na czym w tym nowym miasteczku zgrać fortunę. Miejsce po Rynkiem na razie prawie puste, tylko dwa stragany postawione na placy, którego rozmiar więksy od Rynku warszawskiego.
Nie wiadomo jak tyle różnych ludzi mają tu funkcjonować, ale pacyfistyczny właściciel pewnie ma jakiś plan.
A propro planu. Niejaki Morando z Włoch ukształtował to miasto, podzielił uliczki i rozplanował tak, że na każdym rogu Rynku będzie jakaś świątynia. Pracę nad budową mają się kończyć w marcu MMXXVI roku.
Pan na Kisielinie Olizar Kierdej h.własnego kartograf, rysownik, członek Wspólnoty Braci Polskich autor Interaktywnej mapy RON
Wielka uczta się w Kisielinie odbyła. Zebrali się w północno-wschodnim rogu Rynku przy ulicy Bazylkowej tłumy ludzi gadających się każdy po swojemu. Słuchali ludzi mądrych przed świeżo wybudowanymi Zborem i Szkołą ariańskimi. Wielkie święto w Kisielinie, że takie obiekty tu, niegdyś wsi, otwierają.
Oto kopia kazania, które usłyszeli mieszczanie i chłopi ze wsi pobliskich:
Kazanie na otwarcie Zboru i Szkoły Braci Polskich w Kisielinie wygłoszone przez mistrza zboru Mateusza Twardochleba, rektora szkoły Eustachiego Gizela, kaznodzieja Jana Jakuba Ryniewicz-Trembeckiego oraz właściciela miasta Olizara Kierdeja w Kisielinie roku MMXXV miesiąca XII dnia XII
Siostry i Bracia w Miłości Bożej!
Niechaj będzie błogosławiony Bóg Jedyny, Ojciec wszelkiego światła, który pozwolił nam dziś stanąć w miejscu nowym, a świętym — w Zborze Prawdy, w Kisielinie, gdzie serca ludzkie mają pałać miłością, a umysły — rozumem.
Nie wznosimy dziś świątyni z próżnej chwały, lecz z wdzięczności. Nie budujemy pałacu dla oka, lecz domu dla ducha. Bo Zbór nasz niech będzie nie kamieniem, lecz wspólnotą żywych serc, które szukają Boga nie w ceremonii, lecz w czystości sumienia.
Zbór ten ma być miejscem spotkania ludzi wolnych — nie przez przywilej, lecz przez ducha. Tu każdy może mówić, kto ma prawdę w sercu; tu nikt nie będzie zmuszony wierzyć wbrew rozumowi.
Niech ten dom stanie się ostoją miłości, pokojem dla strapionych, szkołą dla niewyuczonych, przystanią dla prześladowanych. Bo w tym jest chwała Boża — gdy ludzie różnych stanów i mów jednoczą się w jednym duchu: w duchu Chrystusa, człowieka sprawiedliwego i brata wszystkich.
Mateusz Twardochleb
Bracia i Siostry umiłowani w Prawdzie!
Obok Zboru otwieramy dziś Szkołę, aby nauka i wiara szły ręka w rękę. Bo gdzie nie ma nauki, tam wiara stygnie; a gdzie nauka bez ducha, tam pycha się rodzi.
Niechaj ta Szkoła kształci nie dla słów, lecz dla czynów. Niech uczy nie tylko czytać księgi, ale rozumieć świat i sumienie własne. Niech młodzież uczona będzie nie do wojny, lecz do służby, nie do pychy, lecz do pokory, nie do rządzenia, lecz do miłowania ludzi.
Niechaj w murach tej Szkoły rozbrzmiewają słowa Pisma i głosy mądrych ludzi, starożytnych i współczesnych, bo każda prawda — skądkolwiek przychodzi — od Boga pochodzi.
Eustachy Gizel
Bracia!
Niech każdy z nas stanie się kamieniem tej budowy. Nie przez mury, lecz przez życie świadczymy, komu służymy. Niech nasz Zbór będzie przykładem prostoty, czystości i miłości — aby patrząc na nas, ludzie poznali, że tu mieszka Duch Chrystusowy.
Niechaj młodzież znajdzie tu nie tylko naukę, ale i przykład; bogaty — przestrogę; ubogi — pociechę; cudzoziemiec — przyjaciela.
Jan Jakub Ryniewicz-Trembecki
Umiłowani!
Niech ten dzień zapisze się w niebie jako początek światła w Kisielinie. Niechaj z tego miejsca promień Prawdy rozchodzi się po Wołyniu, po Rzeczypospolitej i dalej — aż tam, gdzie jeszcze ludzie trwają w ciemności.
Bo kto w tym Zborze dla Boga każe, ten wznosi Boga w sercach ludzkich. A kto jedno dziecko w Prawdzie wychowa, ten więcej czyni niż ten, kto mieczem świat zdobywa.
Niechaj Bóg Jedyny błogosławi to miejsce, tę szkołę i lud tu obecny i lud, który jeszcze tu przyjdzie. Niech mądrość będzie naszą tarczą, miłość — naszym prawem, a pokój — naszą nagrodą.
Olizar Kierdej
Amen.
Pan na Kisielinie Olizar Kierdej h.własnego kartograf, rysownik, członek Wspólnoty Braci Polskich autor Interaktywnej mapy RON