Ceremonia zamknięcia III Międzynarodowego Turnieju Rycerskiego
Na dziedzińcu zamkowym, w świetle popołudniowego słońca, zebrały się tłumy rycerzy, dam, gości oraz przedstawicieli dostojnych rodów. Chorągwie łopotały na wietrze, a dźwięk fanfar oznajmił rozpoczęcie uroczystości kończącej tegoroczny turniej.
Na podwyższeniu, obok tarcz zwycięzców i pucharów przeznaczonych dla najlepszych, stanął organizator turnieju, Konrad Radziwiłł, by przemówić do zgromadzonych:
Przemówienie Konrada Radziwiłła
„Wielmożni Panowie, dostojni goście, czcigodne damy i rycerstwo!
Z radością i dumą zamykam dziś III Międzynarodowy Turniej Rycerski, który przez ostatnie dni napełniał nasze serca pasją rywalizacji, honorem i duchem tradycji. Spotkaliśmy się tutaj, by uczcić sztukę wojenną i piękno sztuki jeździeckiej, a także, by w braterskim duchu jednoczyć nasze rody.
Szczególne słowa podziękowania pragnę skierować do Jego Cesarskiej Mości, Cesarza Aleksego I, którego obecność nadała temu turniejowi blasku i majestatu. Dziękuję wszystkim, którzy przybyli, aby dzielić z nami te dni – Wasza obecność uczyniła to wydarzenie prawdziwym świętem rycerskości.
Nadszedł czas, aby uhonorować najlepszych spośród najlepszych.”
Ogłoszenie zwycięzców
W części głównej turnieju tryumfował Fryderyk Orański, zaś drugie miejsce zajął jego ojciec, Maurycy Orański. Ich zmagania stały się świadectwem odwagi i rodzinnej więzi, która wzmacnia rycerski duch.
W konkurencji ujeżdżania ogiera Parysa zwyciężył Benedykt Orański, a tuż za nim uplasowali się Fryderyk Orański oraz Samuel Radziwiłł.
W skoku przez płotki niepokonani okazali się ramię w ramię Fryderyk i Maurycy Orańscy, a na drugim miejscu znalazł się Benedykt Orański.
Wreszcie, w zaciętych wyścigach konnych, triumfował Maurycy Orański, a kolejne miejsca zajęli: Benedykt Orański, Wilhelm von Zugdam oraz Fryderyk Orański.
Wraz z wypowiadanymi nazwiskami trybuny huczały od oklasków, a heroldzi unosili chorągwie zwycięzców. Rycerze podchodzili kolejno po laury i trofea, kłaniając się przed zgromadzonymi.
Na zakończenie Konrad Radziwiłł raz jeszcze podniósł głos:
„Niech te dni zapiszą się złotymi zgłoskami w annałach naszych dziejów. Turniej dobiegł końca, lecz duch rycerskości pozostanie z nami. Do zobaczenia na kolejnym spotkaniu – oby jeszcze wspanialszym i jeszcze liczniejszym!”
Fanfary rozbrzmiały raz jeszcze, a na niebie rozbłysły fajerwerki, które symbolicznie zakończyły III Międzynarodowy Turniej Rycerski.
Vivat! Szczęśliwy jestem że nie brak rycerskiego ducha w Rzeczypospolitej, a osobliwie w Domu Orańskim.
Maurycy Wilhelm Jerzy kardynał Orański-Nassau Książę na Tarnowie i San Alberto, baron Pesaro Hetman Wielki, wicekról Nowej Kurlandii, arcybiskup Jerozolimy. wojewoda sandomierski,
Maurycy Orański napisał(a):Vivat! Szczęśliwy jestem że nie brak rycerskiego ducha w Rzeczypospolitej, a osobliwie w Domu Orańskim.
Nie mylę się, że to już drugi raz kiedy ktoś z rodu orańskich zostaje Rycerzem Jego Królewskiej Mości? Pierwszy byłeś ty ojcze podczas pierwszej edycji zwycięzcą, Pan Maciej zwycięzcą drugiej edycji i teraz tytuł mistrza znowu powraca do rodu Orańskich.
/-/ Jerzy IV Dei gratia rex Poloniae, magnus dux Lithuaniae, Russiae, Prussiae, Masoviae, Samogitiae, Livoniaeque, Smolenscie, Severiae, Czernichoviaeque necnon magnus dux Oraniae Patriarcha et Episcopus Rotriae etc. etc. etc