Urodził się w 1901 r. w Turynie jako syn senatora Alfredo Frassatiego, założyciela istniejącego do dziś miejscowego dziennika „La Stampa”, później także ambasadora Włoch w Niemczech. Wychowany w religijnej, a zarazem otwartej na świat i zamożnej rodzinie, naukę pobierał w jezuickim Instytucie Społecznym, a w okresie nauki działał w szkolnych stowarzyszeniach religijnych. Codziennie służył do Mszy i przystępował do Komunii świętej. W wieku 17 lat wstąpił do Konferencji św. Wincentego a Paulo - organizacji charytatywnej założonej w pierwszej połowie XIX w. przez francuskiego świeckiego działacza katolickiego bł. Fryderyka Ozanama. Zaangażował się wówczas w działalność dobroczynną na rzecz ubogich, której pozostał wierny do końca życia.
W 1919 rozpoczął studia na wydziale inżynierii przemysłowej Politechniki Turyńskiej ze specjalnością górniczą, chciał bowiem działać później jako świecki katolik wśród górników. Od 1920 był członkiem Włoskiej Partii Ludowej, z której później wyłoniła się Chrześcijańska Demokracja, czyli chadecja. Działał też w Akcji Katolickiej, we Włoskiej Młodzieży Katolickiej i w kilku innych organizacjach. Nigdy natomiast, w odróżnieniu od wielu swych rówieśników, nie należał do partii faszystowskiej, a nawet był członkiem Uniwersyteckiego Sojuszu Antyfaszystowskiego. Jednocześnie nie zaniedbywał obowiązków wobec potrzebujących i jako członek Konferencji Św. Wincentego był bardzo aktywny na tym polu, m.in. codziennie odwiedzając chorych. Tak intensywny tryb życia – a trzeba pamiętać, że był również zapalonym wspinaczem wysokogórskim – sprawił, że nagle rozwinęła się w nim choroba, która w ciągu kilku dni zabrała go z tego świata. Zmarł 4 lipca 1925 jako 24-letni student, którego nazajutrz czekał ostateczny egzamin. Już za życia otaczała go opinia świętości, która jeszcze bardziej wzmogła się po jego śmierci.
Boże, Ty dałeś błogosławionemu Piotrowi Jerzemu już w młodym wieku radość spotkania Chrystusa w wierze i miłości, † spraw, abyśmy za jego wstawiennictwem mogli żyć duchem błogosławieństw * i świadczyć o Ewangelii we współczesnym świecie. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, † który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.
abp Benedykt Krakowski vel Potocki-Orański-Nassau Herbu Pilawa Książe Siewierski Arcybiskup Metropolita Gnieźnieński Prymas Rzeczpospolitej Obojga Narodów Kanclerz Wielki Ambasador Rzeczpospolitej Obojga Narodów w Cesarstwie Niemieckim
Wspomnienie św. Marii Goretti, dziewicy i męczennicy
Urodziła się w 1890 r. w Corinale k. Ankony, w środkowych Włoszech. Po kilku latach jej rodzina przeniosła się do wsi położonej w pobliżu miasteczka Nettuno. Gdy Maria miała 10 lat, zmarł jej ojciec. Rodzina żyła w trudnych warunkach materialnych. Matka i bracia pracowali w polu i w winnicach zarabiając na utrzymanie. Dziewczynkę coraz częściej napastował, grożąc jej nawet śmiercią, 18-letni sąsiad Aleksander Serenelli. 5 lipca 1902 r. napadł ją i próbował zgwałcić. Gdy dziewczynka stawiała opór, rozjuszony napastnik zadźgał ją nożem. Powracająca z pracy rodzina zastała Marię w agonii. Maria, przewieziona do szpitala i opatrzona sakramentami, zmarła 6 lipca 1902 r. Przed śmiercią przebaczyła swemu zabójcy. Lejkarze stwierdzili, że miała na ciele 14 ran. Zbrodnia poruszyła całą okolicę. W pogrzebie uczestniczyły tysiące ludzi, setki kapłanów oraz biskup. Na białą trumnę niesioną w kondukcie padał deszcz kwiatów. Już od pogrzebu mówiono o Marii Goretti, że jest świętą Agnieszką XX wieku. W 1947 r. papież Pius XII ogłosił ją błogosławioną, a kanonizował ją w 1950 r. Aleksander, po odbyciu kary 26 lat więzienia, wstąpił do kapucynów w Maceracie. Zmarł w 1970 r., w wieku 88 lat.
Rokrocznie do Nettuno ściągają setki tysięcy pielgrzymów oddając hołd św. Marii Goretti. Jej zabalsamowane zwłoki ustawiono w kryształowej trumnie w specjalnej kaplicy. W kaplicy znajdują się nieliczne pamiątki po świętej, a jej ściany oraz ściany zakrystii i korytarzy pokrywają tysiące wotów, tabliczek dziękczynnych, próśb o wstawiennictwo, niekiedy nawet długich do niej listów.
Boże, Ty jesteś źródłem niewinności i miłujesz czystość, † Ty dałeś Twojej służebnicy Marii Goretti łaskę męczeństwa w młodym wieku i nagrodziłeś jej walkę w obronie dziewictwa, * za jej wstawiennictwem daj nam stałość w zachowywaniu Twoich przykazań. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, † który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.
abp Benedykt Krakowski vel Potocki-Orański-Nassau Herbu Pilawa Książe Siewierski Arcybiskup Metropolita Gnieźnieński Prymas Rzeczpospolitej Obojga Narodów Kanclerz Wielki Ambasador Rzeczpospolitej Obojga Narodów w Cesarstwie Niemieckim
Wspomnienie bł. Marii Teresy Ledóchowskiej, dziewicy i zakonnicy
Urodziła się 29 kwietnia 1863 r. w Loosdorf (Austria), w głęboko religijnej rodzinie ziemiańskiej (jej młodszą siostrą była św. Urszula Ledóchowska, założycielka urszulanek szarych). W szesnastym roku życia była redaktorką i wydawczynią własnego pisma dla młodzieży i autorką książki „Moja Polska”. W roku 1885 została damą dworu u wielkiej księżnej Alicji w Salzburgu i po raz pierwszy spotkała się z problemami czarnoskórych niewolników. Postanowiła pracować dla misji.
W roku 1891 opuściła dwór. Zamieszkała przy klasztorze sióstr szarytek koło Salzburga. Ułożyła statut Stowarzyszenia Misyjnego Sodalicji św. Piotra Klawera i w 1894 r. przedłożyła papieżowi Leonowi XIII ideę stowarzyszenia. Po otrzymaniu pozwolenia wróciła do Salzburga i rozpoczęła z pierwszą siostrą, Melanią Ernst, pracę dla misji. Pisała artykuły i opowiadania, korespondowała z misjonarzami i dobroczyńcami. Założyła drukarnię wydającą bezpłatne książki w językach afrykańskich. Środki finansowe na działalność wydawniczą czerpała z ofiar członków Dzieła Prasy Afrykańskiej. Jego pierwszym członkiem był papież Benedykt XV. W 1902 r. zachorowała na gruźlicę. Od 1918 r. poruszała się na wózku. 6 lipca 1922 r. umarła. Nazwano ją Matką Afryki, a w czasie Soboru Watykańskiego II biskupi afrykańscy licznie nawiedzali jej grób w Rzymie.
Boże, Ty powołałeś błogosławioną Marię Teresę z książęcego dworu, aby żyła jedynie dla Chrystusa i Kościoła, który jest Jego Ciałem, † spraw za jej wstawiennictwem, * abyśmy całe nasze życie przeniknięte Twoją miłością oddawali na służbę braciom. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, † który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.
Albo:
Boże, dzięki Twojej łasce błogosławiona Maria Teresa niestrudzenie niosła pomoc głosicielom Ewangelii, † spraw za jej wstawiennictwem, * aby wszystkie ludy poznały Ciebie, prawdziwego Boga, i Twojego Syna, Jezusa Chrystusa. Który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.
abp Benedykt Krakowski vel Potocki-Orański-Nassau Herbu Pilawa Książe Siewierski Arcybiskup Metropolita Gnieźnieński Prymas Rzeczpospolitej Obojga Narodów Kanclerz Wielki Ambasador Rzeczpospolitej Obojga Narodów w Cesarstwie Niemieckim
Wspomnienie błogosławionych męczenników Józefa i Wiktorii Ulmów, małżonków, oraz ich dzieci
Józef Ulma urodził się 2 marca 1900 r. w wielodzietnej, rolniczej rodzinie w Markowej (arch. przemyska). Ukończył czteroklasową szkołę powszechną w rodzinnej miejscowości. Już w młodości był zaangażowany w działalność społeczną. W wieku 17 lat został członkiem Związku Mszalnego Diecezji Przemyskiej, którego jednym z celów było zbieranie funduszy na budowę i konserwację kościołów.Uczestniczył także w Katolickim Stowarzyszeniu Młodzieży oraz Związku Młodzieży Wiejskiej RP "Wici", w którym był bibliotekarzem i fotografem. W latach 1921-1922 odbywał służbę wojskową. W latach 1929-1930 kształcił się w Państwowej Szkole Rolniczej w Pilźnie. Po jej ukończeniu z wynikiem bardzo dobrym stał się propagatorem upraw warzyw i owoców, prowadząc szkółkę drzew owocowych, hodując pszczoły oraz jedwabniki. Jako pierwszy w Markowej wprowadził w swoim domu elektryczność, podłączając żarówkę do małego, ręcznie zbudowanego wiatraka. Jedną z jego pasji było robienie zdjęć. Własnoręcznie wykonał aparat, który służył mu do fotografowania. Dzięki temu zachowały się zdjęcia z wielu wydarzeń w rodzinnej miejscowości oraz zdjęcia rodzinne.
7 lipca 1935 roku ożenił się z pochodzącą z tej samej miejscowości Wiktorią Niemczak. W wieku 6 lat Wiktoria straciła matkę. Uczęszczała do szkoły powszechnej w rodzinnej miejscowości, a następnie na kursy Uniwersytetu Ludowego w pobliskiej Gaci. Była członkiem Amatorskiego Zespołu Teatralnego w Markowej - grała m.in. rolę Matki Bożej w jasełkach. Od czasu ślubu Józef i Wiktoria wspólnie prowadzili kilkuhektarowe gospodarstwo rolne. Wiktoria zajmowała się domem i dziećmi, udzielała się także w amatorskim teatrze wiejskim. W kolejnych latach rodzinie Ulmów urodziło się sześcioro dzieci: Stanisława (ur. 18 lipca 1936 r.), Barbara (ur. 6 października 1937 r.), Władysław (ur. 5 grudnia 1938 r.), Franciszek (ur. 3 kwietnia 1940 r.), Antoni (ur. 6 czerwca 1941 r.) i Maria (ur. 16 września 1942 r.). Małżonkowie pogłębiali swoją wiarę poprzez rodzinną modlitwę i udział w życiu parafii w Markowej, należeli m.in. do Bractwa Żywego Różańca.
Po wybuchu II wojny światowej Józef został zmobilizowany i brał udział w kampanii wrześniowej 1939 r. Podczas okupacji niemieckiej zaangażował się w pomoc Żydom. Prawdopodobnie w drugiej połowie 1942 przyjął pod swój dach ośmioro żydowskich uciekinierów z rodzin Goldmanów/"Szallów", Griinfeldów i Didnerów. Pomógł także jeszcze innej żydowskiej rodzinie wybudować ziemiankę w pobliskim lesie, a następnie zaopatrywał jej mieszkańców w żywność.
Po pewnym czasie ziemianka została odkryta przez Niemców, a czworo ukrywających się w niej Żydów (trzy kobiety i dziecko) zostało zamordowanych. Fakt udzielania przez Ulmę pomocy uciekinierom nie wyszedł wtedy na jaw. Pozostałych ośmioro Żydów ukrywało się w gospodarstwie Ulmów do wiosny 1944 r.
To wtedy Ulmowie zostali zadenuncjowani przez współpracującego z niemieckimi okupantami tzw. granatowego policjanta Włodzimierza Lesia, który wcześniej zagarnął majątek rodziny Szallów i zamierzał pozbyć się jego prawowitych właścicieli. 24 marca 1944 r. niemieccy żandarmi z posterunku w Łańcucie rozstrzelali Józefa Ulmę, a także jego żonę, będącą w zaawansowanej ciąży, oraz szóstkę ich dzieci (8-letnią Stanisławę, 6-letnią Barbarę, 5-letniego Władysława, 4-letniego Franciszka, 3-letniego Antoniego i półtoraroczną Marię). Razem z Ulmami zginęli również wszyscy ukrywani Żydzi. Ciała zamordowanych zostały pierwotnie zakopane przed domem, w następnym tygodniu wydobyto je i złożono do czterech trumien. Pogrzeb odbył się dopiero 11 stycznia 1945 r. w parafii w Markowej, po czym wszyscy zostali pochowani na cmentarzu parafialnym.
Msza beatyfikacyjna Józefa i Wiktorii Ulmów oraz ich siedmiorga dzieci została odprawiona w Markowej 10 września 2023 r. Nabożeństwu przewodniczył przedstawiciel papieża Franciszka, prefekt Dykasterii Spraw Kanonizacyjnych, kard. Marcello Semeraro. W Eucharystii wzięło udział wielu przedstawicieli episkopatu, atakże m.in. Naczelny Rabin Polski Michael Schudrich. Liturgiczne wspomnienie błogosławionej rodziny Ulmów przypada 7 lipca, w rocznicę zawarcia małżeństwa przez Józefa i Wiktorię.
Boże, Ty rozpaliłeś błogosławionych małżonków Józefa i Wiktorię oraz ich dzieci, męczenników, ogniem miłości gotowej oddać życie za braci, † spraw przez ich wstawiennictwo, * abyśmy odważnie głosili Ewangelię życia i gorliwie pełnili dzieła miłosierdzia. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, † który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.
abp Benedykt Krakowski vel Potocki-Orański-Nassau Herbu Pilawa Książe Siewierski Arcybiskup Metropolita Gnieźnieński Prymas Rzeczpospolitej Obojga Narodów Kanclerz Wielki Ambasador Rzeczpospolitej Obojga Narodów w Cesarstwie Niemieckim
Urodził się w 1414 r. w Dukli, w rodzinie mieszczańskiej. Po studiach wrócił do Dukli, gdzie żył jako pustelnik w lesie. Do franciszkanów konwentualnych wstąpił prawdopodobnie w Krośnie między 1434 a 1440 r. W zakonie piastował różne stanowiska, m.in. kaznodziei. Był światłym kapłanem i teologiem. Kilkakrotnie obierano go na przełożonego klasztoru w Krośnie i Lwowie. W 1463 r. pod wpływem św. Jana Kapistrana, reformatora franciszkańskiego życia zakonnego, Jan wstąpił do bernardynów. Zarówno jako kaznodzieja, jak i spowiednik odznaczał się niezwykła gorliwością. Miał dar proroctwa. Często na modlitwie spędzał całe noce. W pełnieniu obowiązków nie przeszkodziła mu nawet utrata wzroku pod koniec życia. Nie stronił też od pracy fizycznej w ogrodzie i kuchni. Zmarł we Lwowie 29 września 1484 r.
Zaraz po śmierci rozwinął się jego kult. Rosła liczba spisywanych cudów i łask, otrzymanych od Boga za jego pośrednictwem. 2 stycznia 1733 Klemens XII ogłosił go błogosławionym. Jego kanonizacji dokonał natomiast Jan Paweł II w czerwcu 1997 roku.
Boże, Ty obdarzyłeś świętego Jana z Dukli, prezbitera, cnotami wielkiej pokory i cierpliwości, † spraw, abyśmy naśladując jego przykład, * otrzymali podobną nagrodę. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, † który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.
abp Benedykt Krakowski vel Potocki-Orański-Nassau Herbu Pilawa Książe Siewierski Arcybiskup Metropolita Gnieźnieński Prymas Rzeczpospolitej Obojga Narodów Kanclerz Wielki Ambasador Rzeczpospolitej Obojga Narodów w Cesarstwie Niemieckim
Wspomnienie świętych męczenników Augustyna Zhao Rong, prezbitera i Towarzyszy
Augustyn Zhao Rong urodził się w XVIII w. w Chinach w prowincji Syczuan. W wieku 20 lat zaciągnął się do wojska i wchodził w skład oddziału, który eskortował do Pekinu grupę chrześcijańskich więźniów. Uderzyła go ich cierpliwość i odwaga. Ponownie zetknął się z chrześcijanami w prowincji Wuczuan, gdzie poznał uwięzionego o. Marcina Moye. Przykład wiary i miłości tego kapłana oraz jego katecheza skłoniły Augustyna do przyjęcia chrześcijaństwa. Otrzymał chrzest z rąk o. Moye w wieku 30 lat. Przez następnych pięć lat przygotowywał się do kapłaństwa i przyjął święcenia w 1781 r. Przez wiele lat pełnił posługę kapłańską. W okresie prześladowań wszczętych za panowania cesarza Jiaqinga został aresztowany, gdy udzielał sakramentów choremu. Uwięziony w Chengdu, został skazany na dotkliwą karę cielesną, choć miał już 69 lat – otrzymał 60 uderzeń bambusowym kijem w kostki i 80 policzków zadanych skórzaną podeszwą. Zmarł w więzieniu kilka dni później, 27 stycznia 1815 r. Jest pierwszym kapłanem chińskim - męczennikiem.
Kanonizowany został 1 października 2000 r. wraz ze 120-osobową grupą męczenników chińskich. W jej skład wchodzą w części europejscy zakonnicy - członkowie zgromadzeń, którym Stolica Apostolska powierzyła prowadzenie misji w różnych regionach Chin (jezuici, franciszkanie, dominikanie, salezjanie i członkowie Paryskich Misji Zagranicznych) - a w części rodowici Chińczycy - biskupi, kapłani i świeccy, mężczyźni i kobiety. Najmłodszy z nich miał zaledwie 9 lat.
Boże, Ty przez wyznanie wiary świętych męczenników Augustyna i jego Towarzyszy pokrzepiłeś swój Kościół przedziwnym darem, † spraw, aby Twój lud, wierny posłannictwu, które zostało mu powierzone, * cieszył się większą wolnością i wobec świata dawał świadectwo prawdzie. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, † który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.
abp Benedykt Krakowski vel Potocki-Orański-Nassau Herbu Pilawa Książe Siewierski Arcybiskup Metropolita Gnieźnieński Prymas Rzeczpospolitej Obojga Narodów Kanclerz Wielki Ambasador Rzeczpospolitej Obojga Narodów w Cesarstwie Niemieckim
Jego pierwotne imię to Antypas. Pochodził z grodu Lubecz nad Dnieprem, leżącego na północ od Kijowa. Urodził się w roku 963 (lub 983). Jako młody człowiek poznał życie zakonne na górze Athos. Tam złożył śluby zakonne i przyjął imię Antoni. Po powrocie na Ruś zamieszkał w pieczarze w pobliżu Kijowa, w której wiódł surowe życie pustelnika. Od tego miejsca otrzymał przydomek „Peczerski” (lub „Kijowsko-Peczerski”). Mnich stał się sławny w okolicy. Po pewnym czasie zaczęli się gromadzić wokół niego uczniowie. Z ich pomocą powiększył pieczarę i urządził w niej cerkiew. Wokół wydrążono groty-cele. Dał tym samym początek Ławrze Peczerskiej, najsłynniejszemu klasztorowi na Rusi, zwanemu matką monasterów. Początkowo Antoni sam kierował życiem mnichów, które wypełniała praca, czuwanie i modlitwa. Zakonnicy troszczyli się o wstrzemięźliwość, umartwiali swoje ciała. Kiedy życie wspólnoty było w miarę zorganizowane, mianował igumena, a sam usunął się do osobnej groty, której nie opuszczał przez 40 lat. Po radę przychodzili tam nie tylko mnisi, ale także ludność ziem ruskich, prosząc o modlitwę. Za wstawiennictwem Antoniego działy się liczne cuda. Zmarł 10 lipca (lub 27 maja) 1073, mając prawdopodobnie 90 lat.
Ruś widziała w nim ojca życia monastycznego, związanego z tradycją wschodnią. Ławra Peczerska była przez lata rozbudowywana i przez wieki trwało tu życie monastyczne. Obecnie mieści się w niej siedziba zwierzchnika Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego Patriarchatu Moskiewskiego.
Wszechmogący Boże, niech przykłady Twoich świętych pociągają nas do lepszego życia; † spraw, abyśmy nieustannie naśladowali czyny świętego Antoniego, * którego pamięć czcimy. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, † który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg przez wszystkie wieki wieków. Amen.
abp Benedykt Krakowski vel Potocki-Orański-Nassau Herbu Pilawa Książe Siewierski Arcybiskup Metropolita Gnieźnieński Prymas Rzeczpospolitej Obojga Narodów Kanclerz Wielki Ambasador Rzeczpospolitej Obojga Narodów w Cesarstwie Niemieckim
Święto św. Benedykta z Nursji, opata i patrona Europy
Benedykt z Nursji należy do najgłośniejszych postaci w Kościele łacińskim. Wsławił się niezwykle mądrą i wyważoną regułą, która stała się podstawą dla bardzo wielu późniejszych rodzin zakonnych na Zachodzie. Przez założony przez siebie zakon Benedykt przyczynił się nie tylko do pogłębienia życia religijnego w Kościele, ale i szeroko rozumianej kultury. Jego synowie duchowi zasłużyli się najwięcej dla pozyskania Chrystusowi ludów germańskich. Te racje skłoniły Pawła VI do tego, by w 1964 r. wyróżnić św. Benedykta zaszczytnym tytułem głównego patrona Europy. Chociaż św. Benedykt zajmuje w dziejach Kościoła katolickiego poczesne miejsce, udokumentowane wiadomości o nim są nikłe. Podstawowym źródłem jest dzieło św. Grzegorza I Wielkiego, papieża, przedtem mnicha benedyktyńskiego, który żył w czasach bliskich św. Benedykta. Niestety, Dialogi św. Grzegorza nie miały na celu podania biografii, ile raczej opis życia Benedykta; stąd mało w nich danych historycznych, a wiele wątków wręcz legendarnych.
Ojciec Benedykta był właścicielem ziemskiej posiadłości w Nursji. Benedykt urodził się ok. roku 480 wraz ze swoją bliźniaczą siostrą, św. Scholastyką. Pierwsze nauki pobierał w rodzinnym miasteczku. Na dalsze studia udał się do Rzymu. Nie pozostał tu długo. Opuścił Wieczne Miasto, gdyż chciał oddać się Panu Bogu na wyłączną służbę jako asceta. Udał się ok. 60 km na wschód w kierunku Tivoli i osiadł w przysiółku Enfide (dzisiaj Affile) przy kościele świętych Piotra i Pawła u stóp wzgórz Prenestini. Z niewiadomych bliżej przyczyn opuścił jednak i to miejsce i przeniósł się do Subiaco. Znalazł tu nie tylko ciszę, ale również dogodną grotę, gdzie mógł zamieszkać i oddać się wyłącznie kontemplacji. Z rąk jakiegoś mnicha przyjął też habit. Obrana przez niego grota zapewniała mu zupełny spokój. Przebywał tam przez trzy lata. Miejscowi górale, wypasający kozy, zaopatrywali go w konieczną żywność.
Z czasem zaczęli przyłączać się do Benedykta uczniowie. Pod jego kierunkiem utworzono 12 małych klasztorów po 12 uczniów każdy. Na czele każdego z nich Benedykt postawił przełożonych, od siebie bezpośrednio zależnych. Tak więc z pustelnika przeobraził się w cenobitę, czyli w ascetę zamieszkującego pustynię wraz z innymi. Nie znamy przyczyn, dlaczego Benedykt opuścił również i to miejsce. Św. Grzegorz wymienia niechęć miejscowego duchowieństwa. Benedykt zabrał ze sobą najgorliwszych i najbardziej oddanych uczniów i przeniósł się z nimi na Monte Cassino do ruin dawnej fortecy rzymskiej. Benedykt rozpoczął budowę nowego klasztoru od wyburzenia pogańskiej świątyni Jowisza i Apollina. Mieszkańcy miasteczka, leżącego u stóp góry, przychodzili tutaj dla składania ofiar. Był to rok 525 lub 529. W tym czasie na Wschodzie cesarz Justynianin I Wielki zamykał ostatnią pogańską szkołę filozoficzną w Atenach. Kiedy stanął już klasztor i kościół, a mury nowej placówki zaczęły się zapełniać adeptami, Benedykt postanowił ułożyć regułę. Miał już sporo doświadczenia. Długie lata rządów na Monte Cassino pozwoliły w praktyce wypróbować przepisy. Roztropny prawodawca zmieniał je i stale doskonalił. Tak więc reguła benedyktyńska przeszła okres długiej próby i doświadczeń. Wprawdzie jej oryginał zaginął, spłonął bowiem w roku 896 w czasie pożaru klasztoru w Teano, jednakże zachowało się wiele jej odpisów.
Zasadniczą cechą Reguły św. Benedykta jest umiar. Nie jest ona tak surowa jak reguły św. Kolumbana, Kasjana czy prawodawców rodzin mniszych Wschodu. Nie preferuje studiów jak reguła Kasjodora. We wszystkim: w modlitwie, uczynkach pokutnych, w pracy i w spoczynku, w posiłku i piciu zaleca umiar: "złoty środek". Celem zasadniczym, jaki Założyciel wytyczył swoim synom duchowym, jest służba Boża. Całe życie mnicha, jego wszystkie chwile i czynności winny zmierzać do tego, by głosiły chwałę Stworzyciela. Dewizą Patriarchy było: Ora et labora - módl się i pracuj. Ze szczególną pieczołowitością strzegł kultu liturgicznego, co pozostało do dni obecnych pięknym dziedzictwem jego zakonu. Poważną część dnia zakonnika przeznaczył na lectio divina - czytanie Pisma Świętego. Wprowadził do zakonu profesję - prawem zagwarantowaną przynależność do zakonu oraz stabilność miejsca, czyli zobowiązanie mnichów do pozostawania w jednym klasztorze aż do śmierci. Reguła św. Benedykta stała się podstawą dla wielu innych. Sława Benedykta rozchodziła się szeroko. Powiększać ją miały cuda, o których wspomina św. Grzegorz. Miał m.in. przepowiedzieć najazd Longobardów. Ich wódz po śmierci Benedykta faktycznie najechał Monte Cassino; benedyktyni byli zmuszeni opuścić klasztor i ratować się ucieczką do Rzymu (587). Benedykt miał założyć także opactwo w Terracina, a zdaniem niektórych również w Rzymie (opactwo św. Pankracego przy Lateranie).
Benedykt zmarł 21 marca 547 r. w kilka tygodni po śmierci swojej siostry, św. Scholastyki, założycielki żeńskiej gałęzi benedyktynów. Pochowano ich razem we wspólnym grobie na Monte Cassino. Kiedy Longobardowie zniszczyli klasztor (587), mnisi benedyktyńscy z Francji ze czcią przenieśli relikwie św. Scholastyki i św. Benedykta do Francji. Śmiertelne szczątki św. Scholastyki umieścili w klasztorze w Le Mans, a św. Benedykta - we Fleur. Tam są do dnia obecnego. W latach późniejszych część relikwii obu świętych oddano opactwu na Monte Cassino. Na pamiątkę przeniesienia relikwii św. Benedykta w dniu 11 lipca 673 r. do Fleur zakon obchodzi w liturgii pamiątkę "przeniesienia relikwii". Na ten właśnie dzień Paweł VI ustanowił doroczne święto św. Benedykta. Zaraz po śmierci Benedykt odbierał od swoich duchowych synów cześć ołtarzy. Do jego grobu napływali liczni pielgrzymi. Sławę jego rozniosły Dialogi św. Grzegorza, w których jest mowa nawet o cudach, jakie Benedykt za życia działał. Rychło kult św. Benedykta stał się też własnością całego Kościoła. Ku czci Patriarchy ułożono mnóstwo hymnów, sekwencji i modlitw. Benedykt jest w naszych czasach czczony jako patron Opus Dei, jako patron pracujących, a nawet jako orędownik umierających. Pius XII ogłosił go patronem speleologów (1957) i architektów włoskich. Reguła św. Benedykta wywarła poważny wpływ na całe życie Europy Zachodniej. Dzieło św. Benedykta jest imponujące i niepowtarzalne. Benedyktyni przez długie wieki (wiek VI-XII) byli najpotężniejszą rodziną zakonną na świecie. Ich klasztory dochodziły do liczby kilku tysięcy, a liczba mnichów dochodziła do wielu dziesiątków tysięcy. Z modelu życia benedyktyńskiego wyrosły inne rodziny zakonne, m.in. benedyktynki (klauzurowe i czynne), cystersi, kameduli, oliwetanie, sylwestryni i trapiści. Zakony te wydały kilka tysięcy świętych i błogosławionych, dały Kościołowi ponad 20 papieży. Wśród świętych benedyktyńskich wypada wymienić: św. Grzegorza I Wielkiego (+ 604), doktora Kościoła; św. Augustyna z Canterbury, apostoła Anglii (+ 605); św. Bedę Czcigodnego, doktora Kościoła (+ 735); św. Bonifacego, apostoła Niemiec i głównego patrona tego kraju; św. Wojciecha - apostoła Czech, Węgier, Polski i Prus, męczennika (+ 997); św. Piotra Damiani, doktora Kościoła (+ 1072); św. Romualda, założyciela kamedułów (+ 1027); św. Jana Gwalberta (+ 1073), założyciela nowej gałęzi zakonnej; św. Anzelma, doktora Kościoła (+ 1109); św. Matyldę (+ 968); św. Hildegardę z Bingen, doktora Kościoła (+ 1179); św. Gertrudę Wielką (+ 1302).
W Polsce najbardziej znanym opactwem benedyktyńskim jest Tyniec. Do Polski benedyktyni przybyli wraz ze św. Wojciechem (+ 997). Za czasów Bolesława Chrobrego założyli klasztor po kamedułach w Międzyrzeczu. Zamieszki, jakie po śmierci tego króla powstały, i nawrót pogaństwa, doprowadziły do upadku klasztoru. W XI wieku widzimy benedyktynów w Trzemesznie, w Łęczycy (Tum), w Gnieźnie, w Tyńcu, na Łysej Górze, w Czerwińsku, Płocku, Kruszwicy, w Krakowie, Sieciechowie, we Wrocławiu, Oleśnicy, Lubiniu i w Gdańsku. Obecnie istnieją ich opactwa w Tyńcu, Lubiniu koło Kościana oraz Biskupowie.
W ikonografii św. Benedykt przedstawiany jest w habicie benedyktyńskim, w kukulli, z krzyżem w dłoni. Jego atrybutami są: anioł, bicz, hostia, kielich z wężem, księga, kruk z chlebem w dziobie, księga reguły w ręce, kubek, pastorał, pies, rozbity puchar, infuła u nóg z napisem "Ausculta fili" - "Synu, bądź posłuszny", wiązka rózg.
Boże, Ty ustanowiłeś świętego Benedykta, opata, znakomitym mistrzem dla tych, którzy poświęcają życie Twojej służbie, † spraw, abyśmy ponad wszystko stawiali miłość ku Tobie * i z radosnym sercem biegli drogą Twoich przykazań. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, † który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.
abp Benedykt Krakowski vel Potocki-Orański-Nassau Herbu Pilawa Książe Siewierski Arcybiskup Metropolita Gnieźnieński Prymas Rzeczpospolitej Obojga Narodów Kanclerz Wielki Ambasador Rzeczpospolitej Obojga Narodów w Cesarstwie Niemieckim
Wspomnienie św. Brunona Bonifacego z Kwerfurtu, biskupa i męczennika
Brunon urodził się w 974 r. w Kwerfurcie. Zaprzyjaźnił się ze św. Romualdem, który miał sławę świętego męża i ojca nowej rodziny zakonnej. W roku 1001 Bonifacy znalazł się wśród jego synów duchowych w eremie Pereum koło Rawenny. W tym samym roku jesienią udała się do Polski pierwsza grupa kamedułów z Pereum: św. Jan i św. Benedykt. Mieli oni działać wśród Słowian nadodrzańskich. Do nich to miał się dołączyć Brunon. Dla wyjednania misji odpowiednich przywilejów papieskich św. Romuald wysłał go do Rzymu. Papież Sylwester II chętnie udzielił wszystkich potrzebnych misjonarzom indultów. Brunon otrzymał także od papieża paliusz, a więc tym samym nominację na metropolitę misyjnego. Dawało mu to uprawnienia do mianowania biskupów na terenach misyjnych. Z niewiadomych przyczyn sakrę biskupią Bonifacy otrzymał dopiero w roku 1004 w Magdeburgu. W ten sposób Brunon był pierwszym metropolitą pogańskich Słowian zachodnich, do których był wysłany jako misjonarz.
Złożona sytuacja polityczna na terenie Polski sprawiła, że Brunon zatrzymał się we Włoszech, a potem na dworze cesarza. W 1005 r. udał się na Węgry, aby tam szukać pola dla swojej działalności. W roku 1006 był w Polsce, by w roku następnym (1007) znaleźć się po raz drugi na Węgrzech. Papież wysłał go w tym samym czasie także do Kijowa, a nawet do Pieczyngów nad Morzem Czarnym. W roku 1008 Bonifacy był ponownie w Polsce, w 1009 roku udaje się do Jaćwierzy z wyraźnym zamiarem rozpoczęcia tam misji. Niestety nie było mu dane dokończyć pomyślnie rozpoczętego dzieła. Według podania miał nawrócić nad Bugiem jednego z książąt jaćwieskich, Nothimera. Rywale księcia wykorzystali ten moment i pozbawili go władzy. Brunon zaś, z 18 towarzyszami, miał zginąć z ich ręki 9 marca 1009 roku, gdzieś w okolicach Pojezierza Suwalskiego. Miał wówczas zaledwie 35 lat. Bolesław Chrobry wykupił jego ciało. Niestety, relikwie męczennika zaginęły.
Wszechmogący i miłosierny Boże, święty Bruno, biskup i męczennik, przelał krew na naszych ziemiach głosząc Ewangelię poganom, † spraw za jego wstawiennictwem, * abyśmy wytrwali w wierze i stosowali do niej swe życie. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, † który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.
abp Benedykt Krakowski vel Potocki-Orański-Nassau Herbu Pilawa Książe Siewierski Arcybiskup Metropolita Gnieźnieński Prymas Rzeczpospolitej Obojga Narodów Kanclerz Wielki Ambasador Rzeczpospolitej Obojga Narodów w Cesarstwie Niemieckim
Wspomnienie świętych Andrzeja Świerada i Benedykta, pustelników
Andrzej Świerad (Andrzej Żurawek) pochodził z Polski, z rodziny rolniczej. Nie wiadomo, w jakich okolicznościach znalazł się na Węgrzech. W roku 997/998 wstąpił do benedyktyńskiego klasztoru św. Hipolita na górze Zobor koło Nitry, gdzie otrzymał imię Andrzej. Pełnił różne posługi w klasztorze. Zgodnie z zakonnym zwyczajem, po przekroczeniu 40 lat zyskał prawo, żeby iść na pustelnię w towarzystwie jednego ucznia, który zmieniał się co kilka lat. Pustelnia była odległa od opactwa około pół dnia drogi. Co tydzień Andrzej musiał wracać do opactwa w sobotę wieczorem i zostać na całą niedzielę. Jego zajęciem było karczowanie lasu. Choć ciężko pracował, przez trzy dni zupełnie pościł: w poniedziałek, w środę i piątek. Na Wielki Post brał od opata Filipa tylko 40 orzechów włoskich, które były jedynym jego pokarmem przez osiem tygodni, z wyjątkiem sobót i niedziel, gdzie przyjmował wspólny posiłek w opactwie. Aby nawet sen sobie uprzykrzyć, siedział przez całą noc na pieńku otoczonym ostrymi prętami, a na głowę zakładał koronę z drewna z zawieszonymi czterema kamieniami, o które uderzał przy każdym skłonie. Ponadto opasał swoje ciało mosiężnym łańcuchem, który z czasem obrósł skórą. To właśnie było bezpośrednią przyczyną jego śmierci ok. 1030-1034 r., gdyż po pęknięciu naskórka wywiązało się zakażenie. Wezwany opat przybył już po śmierci Świerada.
Towarzyszem pustelniczego życia Andrzeja i jednym z jego uczniów był Benedykt. Podobnie jak św. Andrzej miał przybyć „de terra Poloniensi” - z ziemi polskiej. Po jego śmierci opowiedział miejscowemu biskupowi o cnotach i umartwieniach swego mistrza. Kontynuował surowy tryb życia w pustelni. W trzy lata po śmierci św. Andrzeja napadli go zbójcy i zabili, a ciało wrzucili do rzeki Wag. Według legendy orzeł przez cały rok pilnował ciała męczennika, po czym zostało odnalezione w stanie zupełnie nienaruszonym. Ucznia i mistrza pochowano w kościele zakonnym.
Najłaskawszy Boże, Ty sprawiłeś, że święci Andrzej i Benedykt oddali się Tobie samemu przez podziwu godną wstrzemięźliwość i wytrwałą surowość życia, † spraw za ich wstawiennictwem, * abyśmy przez nieustanną pokutę usunęli grzech z naszych serc i oczyszczoną duszą służyli Tobie. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, † który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.
abp Benedykt Krakowski vel Potocki-Orański-Nassau Herbu Pilawa Książe Siewierski Arcybiskup Metropolita Gnieźnieński Prymas Rzeczpospolitej Obojga Narodów Kanclerz Wielki Ambasador Rzeczpospolitej Obojga Narodów w Cesarstwie Niemieckim