Dywizja Kresowa-narracja

Re: Dywizja Kresowa-narracja

Postprzez Maurycy Orański » 29 wrz 2025, 13:13

Hetman spojrzał na mapę, gdzie syn porozstawiał figurki symbolizujące poszczególne oddziały.
Widzę to tak: Idziemy od Hulajpola, czyli południowego zachodu. Myślę że dywizja białoruska, jako piesza powinna uderzyć od południa lub raczej południowego wschodu, bliżej Dniepru, gdzie jazda nie będzie miała za bardzo się jak rozwinąć w pełni do szarży. Tam też powinni wspomóc ich kozacy. Ja uderzę od południa, a Fryderyk obejdzie wroga i uderzy od zachodu. Zgoda?
Maurycy Wilhelm Jerzy kardynał Orański-Nassau
Książę na Tarnowie i San Alberto,
baron Pesaro
Hetman Wielki,
wicekról Nowej Kurlandii,
arcybiskup Jerozolimy.
wojewoda sandomierski,





Avatar użytkownika
Wojewoda
Wojewoda
 
Posty: 4723
Dołączył(a): 21 kwi 2016, 13:36
Lokalizacja: Tarnów
Medale: 25
Order Świętego Stanisława (1) Order Virtuti Militari Złoty (1) Order Virtuti Militari Srebrny (1)
Medal Honoru/Wierności (2) Order Zasługi RON II (1) Order Zasługi RON III (1)
Order Zasługi RON V (1) Order Świętego Jerzego III (1) Order Księcia Włodzimierza III (1)
Krzyż Monarchii I (1) Krzyż Monarchii II (1) Krzyż Zasługi dla Kultury III (1)
Medal Wojska (1) Medal Bene Merentibus (4) (1) Medal Bene Merentibus (3) (1)
Medal Bene Merentibus (2) (1) Medal Bene Merentibus (1) (1) Medal za Długoletnią Służbę I (1)
Medal za Długoletnią Służbę II (1) Medal z Długoletnią Służbę III (1) Amarantowa Wstążka (1)
Medal 100 lat niepodległości (1) Gwiazda Inflant (1) Gwiazda Mołdawii (1)
Godności Kancelaryjne: Hetman Wielki
Stopień: Hetman Wielki
Wykształcenie: Wojskowe

Re: Dywizja Kresowa-narracja

Postprzez Jerzy IV » 29 wrz 2025, 17:07

Maurycy Orański napisał(a): Hetman spojrzał na mapę, gdzie syn porozstawiał figurki symbolizujące poszczególne oddziały.
Widzę to tak: Idziemy od Hulajpola, czyli południowego zachodu. Myślę że dywizja białoruska, jako piesza powinna uderzyć od południa lub raczej południowego wschodu, bliżej Dniepru, gdzie jazda nie będzie miała za bardzo się jak rozwinąć w pełni do szarży. Tam też powinni wspomóc ich kozacy. Ja uderzę od południa, a Fryderyk obejdzie wroga i uderzy od zachodu. Zgoda?

Zgoda, zrobimy jak Hetman nakazał. Za niedługo wydam rozkazy i ruszę w pole.
/-/ Jerzy IV
Dei gratia rex Poloniae, magnus dux Lithuaniae, Russiae, Prussiae, Masoviae, Samogitiae, Livoniaeque, Smolenscie, Severiae, Czernichoviaeque necnon magnus dux Oraniae
Patriarcha et Episcopus Rotriae etc. etc. etc




Avatar użytkownika
Jego Królewska Mość
Jego Królewska Mość
 
Posty: 1625
Dołączył(a): 18 sie 2022, 12:22
Lokalizacja: Dorpat
Medale: 6
Order Zasługi RON VI (1) Krzyż Zasługi dla Kultury III (1) Medal Diligentiae (1)
Medal Bene Merentibus (2) (1) Medal Bene Merentibus (1) (1) Amarantowa Wstążka (1)
Godności Kancelaryjne: .
Stopień: Rotmistrz
Wykształcenie: doktor net

Re: Dywizja Kresowa-narracja

Postprzez Maurycy Orański » 30 wrz 2025, 21:17

Dywizja Kresowa ruszyła prawie równo z innymi dywizjami.
Husarze i pancerni szli w pełnym rynsztunku więc kolumna nie posuwała się szybko.
Pierwsza przeszkoda pojawiła się już na początku marszu. Wartka rzeczka, jeden z dopływów Dniepru. Wiele koni trzeba było długo przekonywać alby weszły do wody. Szczęściem nikt nie utonął. Armaty też przeszły bez szwanku. Wojsko mogło ruszyć naprzód tak szybko jak tylko się dało. Aż do kolejnego cieku wodnego. Na drugim brzegu widać było już masy tatarskie kłębiące społem z żołnierzami Rzeczpospolitej.
-Samir! Ali! Kędy brody?-krzyknął Hetman
Porucznicy unieśli czekany i wtedy ich chorągwie rozjechały się pędem do innych znaków. Wtedy Tatarzy spostrzegli Kresowiaków i skierowali część sił walczących z Dywizją Ruską przeciwko nadchodzącemu Hetmanowi. Pułki rozpierzchły się na boki, każdy chwilę po tym jak Tatarzy zameldowali się jego dowódcy. Wróg również zdążył poznać gdzie można przejść rzekę, więc wojska zostały skierowane dokładnie tak aby razić, przechodzących po płyciznach, żołnierzy ogniem. Nie robiło to jednak większego wrażenia na przyodzianych w stal żołnierzy których hetman umieścił w szpicy. Ten, komu muślimowie ubili konia, był przepuszczany na tyły by odebrać zapasowego konia od pachołka. Bogaci towarzysze pancerni i husarscy, mieli taki zapas. Gorzej było z kozackimi, których zadaniem początkowo była osłona ogniowa przeprawiajacej się ciężkiej jazdy. Ci nie mogli liczyć na konia innego niż ten na którym siedzieli.
Widząc że liczba Tatarów ostrzeliwujących jego ludzi zwiększa się bardzo konkretnie, hetman kazał posłać na brzeg między brodami armaty. Lekkie falkony szybko wypluły żelazne kule w kierunku masy tatarskiej, która w zamieszaniu na moment cofnęła się bliżej zamku, goniona kolejną salwą. Kiedy wróciła
Na odległość strzału, powitał ją również stukot zamków muszkietowych. Byli to dragoni orańscy, przyboczna gwardia hetman. Maurycy, został tylko że sztabem by dozorować przebieg przepraw.
W tym samym czasie husaria stanęła już na drugim brzegu. Orański-senior, zbliżył się do brzegu i dał znak buławą. W odpowiedzi odezwały się trąby. Wzywały do szarży. Blisko trzy setki rycerzy w lśniących, stalowych półzbrojach ruszyło najpierw stępa. W tym samym momencie kozacy zbliżyli się do przepraw, a kanonierzy zaczęli przodkować działa, a dragoni wracać do koni. Tatarzy chyba nie wyciągnęli lekcji że spotkania z Rusinami. Nie cofnęli się przed szarżą, tylko starali się zasypać husarię strzałami. Nie jest jednak łatwo trafić, patrząc na dziesiątki ogromnych jeźdźców pędzących w twoją stronę. Część oczywiście padła, ale wielu niczym na przeprawie, po prostu wróciło po konia. W ostatnim momencie, chorągwie zwarły szyki. Większość nastawiła kopie. Ci, którym w zamieszaniu na rzece kopie pękły, dobyli natomiast koncerzy lub pistoletów.
"Jezus, Maria!", "Allahu Akbar!", i wielki trzask. Kopie utkwiły w niejednym ciele Tatara lub jego bachmata. Także kilku husarzy leżało już na ziemi bez duszy lub wijąc się z bólu.
-Nazad! Nazad!-krzyczeli rotmistrzowie zza pleców walczących husarzy.
Poczty posłusznie spróbowały oderwać się od Tatarów. Pomogła w tym nawała ogniowa pancernych, którzy ostrzelali ramiona kleszczy, które zdawały się zaciskać na husarii. Tatarzy zwrócili się więc przeciw nim. Chyba nie spodziewali się że kilka chwil później, żelazny szpic skrzydlatych chorągwi znów żąda im cios. Dowódcy, w tym hetman, wiedzieli że husaria najbardziej nadaje się do potężnych uderzeń, nie do wyczerpujących, długich pojedynków wręcz. Stąd przyjęta taktyka. Trzecia szarża, odbyła się już przy wsparciu jazdy kozackiej, rozmieszczonej na skrzydłach szyku. W centralnej, czernihowskiej kolumnie szarżowali także dragoni, na czele z samym hetmanem, który uznał że to natarcie pewnikiem będzie rozstrzygające. Być może jednak, się to za sprawą Zaporożców. Ktoś z murów dostrzegł że bitwa dywizji hetmańskiej będzie bardzo ciężka. Kazał części artylerii zamkowej przemieścić się na południowe mury. Tuż po kolejnym zwarciu husarii i ordyńców, z zamku zerwała się istna kanonada. W plecy ordy strzelało kilkanaście armat różnych wagomiarów, w tym cała artyleria średnia. Hetman, mimo że w ogniu walki, widział co się stało. Czekał czy dojdzie do wypadu całego Wojska Zaporoskiego.
Maurycy Wilhelm Jerzy kardynał Orański-Nassau
Książę na Tarnowie i San Alberto,
baron Pesaro
Hetman Wielki,
wicekról Nowej Kurlandii,
arcybiskup Jerozolimy.
wojewoda sandomierski,





Avatar użytkownika
Wojewoda
Wojewoda
 
Posty: 4723
Dołączył(a): 21 kwi 2016, 13:36
Lokalizacja: Tarnów
Medale: 25
Order Świętego Stanisława (1) Order Virtuti Militari Złoty (1) Order Virtuti Militari Srebrny (1)
Medal Honoru/Wierności (2) Order Zasługi RON II (1) Order Zasługi RON III (1)
Order Zasługi RON V (1) Order Świętego Jerzego III (1) Order Księcia Włodzimierza III (1)
Krzyż Monarchii I (1) Krzyż Monarchii II (1) Krzyż Zasługi dla Kultury III (1)
Medal Wojska (1) Medal Bene Merentibus (4) (1) Medal Bene Merentibus (3) (1)
Medal Bene Merentibus (2) (1) Medal Bene Merentibus (1) (1) Medal za Długoletnią Służbę I (1)
Medal za Długoletnią Służbę II (1) Medal z Długoletnią Służbę III (1) Amarantowa Wstążka (1)
Medal 100 lat niepodległości (1) Gwiazda Inflant (1) Gwiazda Mołdawii (1)
Godności Kancelaryjne: Hetman Wielki
Stopień: Hetman Wielki
Wykształcenie: Wojskowe

Re: Dywizja Kresowa-narracja

Postprzez Maurycy Orański » 02 paź 2025, 21:16

Hetman, zbudzony ze snu, obserwował zamieszanie w obozie tatarskim z nieskrywanym zadowoleniem.
-Kozacy zrobią swoje i możemy ruszać. Budź ludzi-nakazał swojemu adiutantowi.
Ten natychmiast przekazał dyspozycje kilku pachołkom którzy popędzili do pułków..
Kiedy chorągwie przygotowywały się do walki, obóz wroga jednak ucichł. Oficerowie sztabu hetmańskiego spojrzeli po sobie ze zdziwieniem w oczach.
-Też nie wiem co się stało, Mospanowie. Odwołać wojsko. Pół. Niech Tatarzy nie wiedzą co się dzieje. Możecie próbować markować ataki. Nie dajcie im spokoju przez całą noc. I za trzy godziny wymieńcie stojących w szyku. Ale postarajcie się zrobić to cichcem jeśli się da.-zakomenderował wobec tego Orański.
Kresowi żołnierze zabrali się więc do wykonywania zadań. Najpierw kilkadziesiąt minut stali nieruchomo w szyku, obserwując jak ich przeciwnicy przygotowują się do odparcia spodziewanej szarży. Jakiś czas później dostali tę szarżę. Tyle że polscy kawalerzyści zawrócili tuż przed tym jak mieli się dostać pod ogień z łuków. Znów nastąpiła wojna nerwów. Kilka chorągwi wyrywało się samodzielnie do kolejnej szarży. Pułkownicy nie powstrzymywali ich od razu, ale dopiero po przejechaniu około stu metrów. Wtedy trący wzywały żołnierzy do powrotu. Tym sposobem powstało dodatkowe zamieszanie. Kałga zaczął nawet podejrzewać że działania dywizji hetmańskiej mają odsunąć jego uwagę od ataku który wyprowadziła by Dywizja Ruska, więc skierował tam część sił. Dywizja ta jednak, w dużej części spała. Mimo to, książę krymski nie odwołał swoich ludzi. Kolejne pozorowane manewry wywołały w nim niepokój co do dalszych kroków wojsk polsko-litewskich.
Do rana coś w nim pękło i zrobił to czego hetman się nie spodziewał. Postanowił uderzyć jako pierwszy. Na dywizję hetmańską właśnie. Czemu tak wybrał? Nie wiadomo.
Hetman szybko kazał zbudzić śpiącą część swoich podkomendnych. Świętnym zmysłem taktycznym wykazał się natomiast jeden rotmistrz pancerny, który kazał swoi ludziom zbudzić czym prędzej kanonierów. Żołnierze artylerii szybko oprzytomnieli. Ustawienie lekkich armatek w pozycji strzeleckiej nie stanowiło najmniejszego problemu. Zwłaszcza że do pomocy rzucili się najpierw pancerni, a potem stojący dalej kozacy, którzy budzili też kolejnych artylerzystów. Najpierwej wystrzeliły cztery armaty, których obsługi zostały najszybciej zbudzone.
-Czekać!-krzyknął dowódca baterii na pozostałych artylerzystów którzy sygnalizowali gotowość do oddania strzału.
Chciał bowiem wyczekać do oddania zmasowanej salwy. W tym samym czasie, hetman, pchnął gońca do syna po pomoc.
-Ognia!-zakomenderował, gdy pierwsze działony zameldowały o gotowości.
W porannym słońcu, oczom Koroniarzy ukazał się wyraźnie krwawy widok. Kule armatnie masakrowały konie, trafiając je zwykle w brzuch lub głowę. Ludzi często od śmierci nie ratowały nawet zbroje. Nie z tej odległości. Następnie "pierwsze skrzypce" przejęły dragońskie muszkiety. Przez małą ich liczbę, nie odegrały one dużej roli. Niemniej jednak, kilkunastu wrogów zostało wyeliminowanych lub pozbawionych koni. Po oddaniu strzału, dragoni rzucili się biegiem do koni, a ich miejsce zajęli pancerni. Oni, najpierw wytrzymali salwę z łuków zasłaniając się tarczami, a potem sami, wraz z kozakami, odpowiedzieli ogniem z broni palnej. W ostatniej chwili, rotmistrzowie dali znak do szarzy. Rohatyny i kopie poszły w dół, zabłysnęły też szable kozaków i rapiery dragonów. Konnica spięła konie, które ruszyły od razu do kłusu, i następnie cwału. Po chwili, dwie masy konnych zwarły się w spotkaniu którego stawką było życie lub śmierć. Maurycy doglądał pola walki i wypatrywał czy nie ma potrzeby rzucić gdzieś odwodowych Lipków. Spoglądał także w stronę pozycji synowskiego wojska, oczekując jego ruchu.
Maurycy Wilhelm Jerzy kardynał Orański-Nassau
Książę na Tarnowie i San Alberto,
baron Pesaro
Hetman Wielki,
wicekról Nowej Kurlandii,
arcybiskup Jerozolimy.
wojewoda sandomierski,





Avatar użytkownika
Wojewoda
Wojewoda
 
Posty: 4723
Dołączył(a): 21 kwi 2016, 13:36
Lokalizacja: Tarnów
Medale: 25
Order Świętego Stanisława (1) Order Virtuti Militari Złoty (1) Order Virtuti Militari Srebrny (1)
Medal Honoru/Wierności (2) Order Zasługi RON II (1) Order Zasługi RON III (1)
Order Zasługi RON V (1) Order Świętego Jerzego III (1) Order Księcia Włodzimierza III (1)
Krzyż Monarchii I (1) Krzyż Monarchii II (1) Krzyż Zasługi dla Kultury III (1)
Medal Wojska (1) Medal Bene Merentibus (4) (1) Medal Bene Merentibus (3) (1)
Medal Bene Merentibus (2) (1) Medal Bene Merentibus (1) (1) Medal za Długoletnią Służbę I (1)
Medal za Długoletnią Służbę II (1) Medal z Długoletnią Służbę III (1) Amarantowa Wstążka (1)
Medal 100 lat niepodległości (1) Gwiazda Inflant (1) Gwiazda Mołdawii (1)
Godności Kancelaryjne: Hetman Wielki
Stopień: Hetman Wielki
Wykształcenie: Wojskowe

Re: Dywizja Kresowa-narracja

Postprzez Maurycy Orański » 25 paź 2025, 21:56

Hetman Maurycy Orański nie tracił czasu. Zwycięstwo, choć smakowało słodko, nie dawało poczucia bezpieczeństwa. Wiedział, że rozproszone czambuły są jak iskry – jeśli nie zostaną zdeptane, wzniecą kolejny pożar. Podczas gdy jego syn, Fryderyk, ruszył śladem mniejszego oddziału Kałgi w kierunku południowo-wschodnim, Maurycy, na czele głównych sił Dywizji Kresowej – najlepszych pancernych, husarii i kozaków – uderzył prosto na wschód, w kierunku głównej trasy ucieczki.
Pościg przez województwo kijowskie był morderczy. Konie męczyły się w błotnistych szlakach skropionych jesiennymi deszczami, a żołnierze spali w siodłach.
-Musimy ich dopędzić! Muszą raz na zawsze spamiętać, że Rzeczpospolita im nie daruje ani jednego chłopa, ani jednego wołu! – grzmiał Hetman,
Odjeżdżając spod Czehrynia dał rozkaz aby Kozacy płynęli na swoich czajkach w górę Dniepru i jak najszybciej uderzyli na przeciwnika
W ciągu pierwszych dni udało się pochwycić jedynie niewielkie grupy tatarskich maruderów, w tym wielu rannych, głodnych i nieuzbrojonych, bo porzucili oręż pod Czehryniem. Byli on jednak cennym źródła informacji, które potwierdziły: Kałga dąży do jak najszybszego przekroczenia rzeki i umknięcia na Krym. Chociaż główne siły tatarskie starały się uciec jak najszybciej, pomniejsze oddziały rozeszły się w poszukiwaniu prowiantu. Maurycy natrafiał na spalone chaty, ogołocone spichlerze i martwych chłopów.
Po wielu dniach uganiania się za niewielkimi czambułami, do obozu Maurycego przybył zmęczony, Zaporożec. Przybył z daleka, niosąc wiadomość przechwyconą od tatarskich jeńców i potwierdzoną przez miejscową ludność.
-Mości Hetmanie!– wydyszał posłaniec-Tatarzy nie uciekają prosto na Krym! Kałga, w akcie zemsty za to, że stawiliśmy mu w Czehryniu twardy opór, skierował główne siły na południe, wzdłuż rzeki. Chce spalić Sicz Zaporoską!"
-Więc ich ucieczka to zasłona dymna,- mruknął Maurycy, uderzając pięścią w mapę- dałem się podejść. A oni tymczasem chcą wyeliminować kozacką macierz.
Maurycy Wilhelm Jerzy kardynał Orański-Nassau
Książę na Tarnowie i San Alberto,
baron Pesaro
Hetman Wielki,
wicekról Nowej Kurlandii,
arcybiskup Jerozolimy.
wojewoda sandomierski,





Avatar użytkownika
Wojewoda
Wojewoda
 
Posty: 4723
Dołączył(a): 21 kwi 2016, 13:36
Lokalizacja: Tarnów
Medale: 25
Order Świętego Stanisława (1) Order Virtuti Militari Złoty (1) Order Virtuti Militari Srebrny (1)
Medal Honoru/Wierności (2) Order Zasługi RON II (1) Order Zasługi RON III (1)
Order Zasługi RON V (1) Order Świętego Jerzego III (1) Order Księcia Włodzimierza III (1)
Krzyż Monarchii I (1) Krzyż Monarchii II (1) Krzyż Zasługi dla Kultury III (1)
Medal Wojska (1) Medal Bene Merentibus (4) (1) Medal Bene Merentibus (3) (1)
Medal Bene Merentibus (2) (1) Medal Bene Merentibus (1) (1) Medal za Długoletnią Służbę I (1)
Medal za Długoletnią Służbę II (1) Medal z Długoletnią Służbę III (1) Amarantowa Wstążka (1)
Medal 100 lat niepodległości (1) Gwiazda Inflant (1) Gwiazda Mołdawii (1)
Godności Kancelaryjne: Hetman Wielki
Stopień: Hetman Wielki
Wykształcenie: Wojskowe

Re: Dywizja Kresowa-narracja

Postprzez Maurycy Orański » 30 paź 2025, 21:43

Następne dni upłynęły na wyścigu z czasem i potyczkach z mniejszymi oddziałami tatarskich maruderów. O ile na początku odsyłano jeńców pod eskortą do Czehrynia, to gdy już było zbyt daleko i zbyt dużo żołnierzy zostało zaangażowanych w transport pojmanych, hetman podjął inną decyzję. Postanowił że ci którzy się poddali będą pozbawiani całego uzbrojenia i wyposażenia poza rzędem końskim i łukiem wraz z jednym kołczanem, aby nie zginęli na stepie z głodu.
Nie wszystkim się to podobało, ale nikt nie śmiał się sprzeciwić dowódcy. Tak na wozach dywizji znalazły się tatarskie szable, masłaki, kałkany i inne tarcze, hełmy i kolczugi. Jeńcom odbierano także dodatkowe konie.
Po sześciu dniach dywizja wreszcie stanęła pod Siczą. Naprzeciwko nich stanęły niedobitki wszystkich ord tatarskich. Hetman, widząc że liczebnie siły są podobne, postanowił wysłać parlamentariuszy z propozycją złożenia broni i bezpiecznego odejścia na Krym.
Dumny Kałga osobiście zabił głównego posła, a gdy inni członkowie delegacji porwali się instynktownie do szabel to natarli na nich gwardziści księcia. Cała scena była widoczna z polskich pozycji więc przesłanie odpowiedzi nie było konieczne.
Orański nakazał szarzę ciężkich znaków. Wystarczył jeden ruch buławy i blisko tysiąc koni zostało spiętych ostrogami. Jak można było się domyślić, Tatarzy zaczęli odwrót. Książę Maurycy tylko się uśmiechnął i skinął na kozaków. Ci, razem ze swoim wodzem, zaczęli zataczać koło po polu bitwy od zachodu. Wśród wrogów powstało niewielkie zamieszanie, ale nie zmienili oni kierunku marszu. Po prawie trzydziestu minutach pogoni i ucieczki odległość między Tatarami a Polakami zwiększyła się znacznie. Nagle, dotąd zwarty, szyk muzułmański złamał się na pół. Najeźdźcy z Krymu zawrócili i szybko zasypali ścigające ich chorągwie gradem strzał. Z powodu dużej odległości, strzały nie zrobiły większej faktycznej szkody, ale wprowadziły znaczny chaos w szeregach jazdy kresowej. Niektórzy byli przekonani że dali się okrążyć. Na nieszczęście dla hetmańskich podkomendnych, tak się sprawy miały.
Hetman jednak był cały czas spokojny. Przeciwnicy, domykając kocioł, stale zbliżali się do ciężkich znaków. Kolejna salwa dosięgła już większą ilość konnych. Nie wszystkich ochroniły zbroje i tarcze. Pancerni i lipkowie, którzy nie byli ranni, natychmiast odpowiedzieli ogniem ze swoich łuków, ale to nie powstrzymało pędu tatarskiej ciżby. Dobyli więc do rusznic. Salwa z broni palnej spowodowała że niewierni zawrócili i oddalili się by kontynuować ostrzał z łuków. Wystrzelili jeszcze jeden raz, ale wtedy za ich plecami spostrzegli jazdę kozacką która zwróciła się czołem ku nim. Kałga podjął szybką decyzję i sam poprowadził swoich ludzi do szarży na husarię i pancernych. Ci, wytraciwszy impet, nie byli już tak groźni, ale jednak spróbowali ruszyć na najlepsze jednostki wroga-reszki gwardii chana i stojącego na ich czele kałgę. Zwarcie rozpoczęli jak równy z równym. Nie było widać wyraźnej przewagi. Ani oddział polski nie poszedł w rozsypkę, ani tatarska linia nie uległa przerwaniu. Jednak wkrótce pętla zaczęła się zaciskać. Lepiej wyszkoleni Kresowiacy kładli zwykłych ordyńców na pęczki, ale dysproporcja w liczbach była zbyt duża. Również po stronie koronnej straty zaczęły się mnożyć. Walka rozgorzała na dobre. Stawką po obu stronach było przetrwanie. Kiedy już było ciężko bo ordyńcy bardzo ścisnęli wojsko koronne w okrążeniu, na tyły wojsk tatarskich spadła chmura strzał. To kozaccy zbliżali się do miejsca walki. Kałga, który mimo rany nadal kierował bitwą nakazał zniszczenie ciężkich znaków nim dojdzie do starcia z kozakami, wiec orda rzuciła się naprzód nie patrząc na straty. Widząć swoje straszne położenie, niektórzy towarzysze zaczęli się modlić. Inni bluzgali, ubliżając atakującym. Jeszcze inni po prostu pracowali szablami w bitewnym szale. Na rozkaz nurredina, brata dowódcy tatarskiego, część Tatarów zaczęła ostrzeliwać ściśniętych na małym obszarze Koroniarzy. Nawała ogniowa nie trwała jednak długo bo kozacy dopadli zgrupowanie strzelców. Uderzenie lekkiej jazdy kresowej prędko zmusiło zmęczonych Tatarów do ustąpienia i sprawiło że część z nich musiała walczyć na dwie strony.
Kałga dostrzegł pomiędzy szarżującymi grupę jeźdźców przybranych w zieleń. Wiedział co to za oddział. Oddał bratu komendę, kazał swojej gwardii i części ordyńców odskoczyć od okrążonych i uderzyć na nowego wroga, którym była gwardia przyboczna Hetmana.
Widząc manewr przeciwnika, porucznik dragoński spojrzał na przełożonego pytającym wzrokiem.
-Na nich-zakomenderował kardynał.
Oddział pokłusował w stronę wrogiej formacji. Po kilku chwilach, w dłoniach dragonów zabłysnęły rapiery a w hetmańskiej szabla. Książę wiedział że będzie najważniejszym celem, więc zrezygnował z bohaterskiego stania na czele. Pozostał z boku. Kiedy oddziały zwarły się wręcz, ruszył jednak do śmiertelnych zawodów. Szukał wrogiego wodza, aby raz na zawsze zakończyć problemy. Nim jednak go dojrzał, ten zdążył już paść ranny pod ciosem jednego z dragonów. Muzłumanie spostrzegli upadek wodza i zwykli ordyńcy rzucili się do ucieczki roznosząc panikę do towarzyszy w innych częściach pola bitwy. Gwardia, jako zdyscyplinowany i elitarny oddział nie załamała się i postanowiła ocalić kałgę. Ruszyła z wściekłością naprzód, tnąc i kłując kolejnych dragonów. Kompania, na rozkaz hetmana zgromadziła się wokół rannego jeńca. Maurycy, jako centralna postać oddziału i jedyny w zbroi, stał się celem salwy łuków. Pęd i łut szczęścia sprawiły jednak że zginał jedynie jego koń. Niestety, sam książę został ranny. Spadając z konia, złamał nogę. Mimo bólu, zagrzewał swoich żołnierzy do walki. W tym samym czasie, na ląd zeszła czerń która zamknęła się na Siczy. Jej pojawienie się spowodowało wejście nowego ducha w oddziały kresowe, a w konsekwencji ostateczne załamanie się Tatarów. Odwrót okazał się dla nich krwawą łaźnią, a ile nie postanowili się poddać.
Z powodu zmęczenia, pościg nie wchodził w grę. Ranni, w tym obaj dowódcy, zostali opatrzeni, polegli pochowani. Jeńcy zamknięci na wyspie. Dodatkowo zabezpieczono wiele prowizorycznych łodzi którymi Tatarzy chcieli szturmować wyspę. Po wszystkim, hetman kazał posłać informacje do króla i syna.
Maurycy Wilhelm Jerzy kardynał Orański-Nassau
Książę na Tarnowie i San Alberto,
baron Pesaro
Hetman Wielki,
wicekról Nowej Kurlandii,
arcybiskup Jerozolimy.
wojewoda sandomierski,





Avatar użytkownika
Wojewoda
Wojewoda
 
Posty: 4723
Dołączył(a): 21 kwi 2016, 13:36
Lokalizacja: Tarnów
Medale: 25
Order Świętego Stanisława (1) Order Virtuti Militari Złoty (1) Order Virtuti Militari Srebrny (1)
Medal Honoru/Wierności (2) Order Zasługi RON II (1) Order Zasługi RON III (1)
Order Zasługi RON V (1) Order Świętego Jerzego III (1) Order Księcia Włodzimierza III (1)
Krzyż Monarchii I (1) Krzyż Monarchii II (1) Krzyż Zasługi dla Kultury III (1)
Medal Wojska (1) Medal Bene Merentibus (4) (1) Medal Bene Merentibus (3) (1)
Medal Bene Merentibus (2) (1) Medal Bene Merentibus (1) (1) Medal za Długoletnią Służbę I (1)
Medal za Długoletnią Służbę II (1) Medal z Długoletnią Służbę III (1) Amarantowa Wstążka (1)
Medal 100 lat niepodległości (1) Gwiazda Inflant (1) Gwiazda Mołdawii (1)
Godności Kancelaryjne: Hetman Wielki
Stopień: Hetman Wielki
Wykształcenie: Wojskowe

Poprzednia strona

kuchnie na wymiar kalwaria zebrzydowska

Powrót do Kampania Krymska

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość