|
przez Wilhelm Zygmunt von Zugdam » 17 wrz 2025, 22:28
Późnym wieczorem, kiedy słońce skryło się już za stepem, przy niewielkiej przygranicznej forteczki dostrzec można bylo wiele światełek, które z daleka wyglądały jak iskierki w dogasającym ognisku w śród ciemnego popiołu. Po pewnym czasie usłyszeć można było tętent wielu końskich kopyt. Watrownicy poinformowali o tym oficerów, którzy wtedy przebywali w drewnianej warowni. Dowódcy wiedzieli już, co to oznacza i polecili wpuścić przybyszów do twierdzy. Po tym, jak to uczyniono, jako pierwszy na pięknym koniu szlachetnej krwi, w ubrniu na modę zachodnią, z rapierem przy pasie do forteczki wjechał Wilhelm von Zugdam, który obiął dowództwo nad dywizją. Za nim jechało 25 dragonów, którzy zostali oddelegowani do zapewnienia bezpieczeństwa dowodzącemu na czas podróży. Von Zugdam nakazał zebrać wszystkich żołnierzy i oficeró, którzy akurat byli w okolicy i w ich własnym języku zakomunikował im, że on, jako dowódca, będzie zdeterminowany o zadbanie o zwycięstwo i umocnienie potęgi Rzeczpospolitej, oraz o dbanie o braterstwo broni między Kozakami, a innymi mieszkańcami naszego pięknego kraju.
Wilhelmus Sigismundus de Zugdam Burmistrz Prezydujący Miasta Gdańska,
 Podskarbi Wielki Ambasador Rzeczpospolitej w Księstwie Sarmacji. Komandor Gdański Zakonu Szpitala Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie.

-
-

- Burmistrz

-
- Posty: 1488
- Dołączył(a): 27 maja 2024, 19:32
- Lokalizacja: Gdańsk
- Medale: 4
-
-
- Godności Kancelaryjne: Podskarbi Wielki
- Stopień: Chorąży
przez Wilhelm Zygmunt von Zugdam » 22 wrz 2025, 19:59
Przypyli zwiadowcy z wiadomością, iż oddziały tatarskie przekroczyły granicę Rzeczpospolitej na odcinku powierzonym Dywizji Kozackiej, na ten moment wiadome jest, że liczba tatarów przekracza 200 jeźdźców, jednak że liczba ta zwiększa się z każdym nowym meldunkiem. W związku z tym głównodowodzący zarządził alarm bojowy, oraz wymarsz części jednostek z fortów. Wymarsz odbył się w czasie dnia, a w forcie, w którym przedywali oficerowie pozostała tylko najpotrzebniejsza, minimalna załoga. 
Wilhelmus Sigismundus de Zugdam Burmistrz Prezydujący Miasta Gdańska,
 Podskarbi Wielki Ambasador Rzeczpospolitej w Księstwie Sarmacji. Komandor Gdański Zakonu Szpitala Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie.

-
-

- Burmistrz

-
- Posty: 1488
- Dołączył(a): 27 maja 2024, 19:32
- Lokalizacja: Gdańsk
- Medale: 4
-
-
- Godności Kancelaryjne: Podskarbi Wielki
- Stopień: Chorąży
przez Maurycy Orański » 26 wrz 2025, 15:53
Wieści o wycofaniu się króla, dotarły do wodzów tatarskich, czy to od własnych zwiadowców, czy od zdrajców albo pożytecznych głupców omamionych złotymi cekinami lub nawet srebrnymi akcze. Wiedzieli więc że w województwie kijowskim znajduje się jedynie Wojsko Zaporoskie. W sile jednaj dywizji. Poczuli się oni zwycięzcami. Chan posłał do swojego syna dowodzącego zachodnią ordą list, aby ten nie wracał na sam Krym, a pozbywszy się łupu co prędzej wkroczył na Dzikie Pola. Syn, spokojniejszy z dwóch braci, był posłuszny woli swego ojca, ale wielu ordyńców nie było zadowolonych że nie uzyskają najlepszej ceny od tureckich i swoich kupców. Jednakże, już w Jedysanie sprzedali to co ukradli w Rzeczpospolitej. Następnie, pospiesznie wkroczyli znów Do Rzeczpospolitej. Ich pierwszych celem stał się Hulajpol. Znajdowała się tam drewniana twierdza. Pozbawiona była jednak garnizonu, Mieszkali tam jedynie Kozacy niewpisani do rejestru i ci którzy kiedyś służyli w wojskach prywatnych. Bezkresne równiny w tamtym rejonie. połączone ze zbytnią pewnością siebie ze strony pogan, nie pozwoliły na zaskoczenie. Mieszkańcy chwycili za broń i czekali na murach. Nurredin sułtan zaoferował obrońcom życie w zamian za kapitulację. -Wolność, albo śmierć!-odpowiedzieli dumni kozacy. Nurredin nie miał innego wyjścia jak tylko kazać ordyńcom zsiąść z koni by sporządzić drabiny. Za materiał posłużyło drewno z chat w okolicznych wsiach. Początkowo próbowano też rozbierać podgrodzie Hulajpola, ale kozackie rusznice pozbawiły tatarów kilku "robotników", a resztę przegoniły. W czasie gdy tatarzy budowali drabiny, starsi kozacy udzielali ostatnich wskazówek co do walki tym którzy w jakikolwiek sposób potrafili używać rusznic, samopałów, szabel, pik czy czegokolwiek czym da się zabić. Kobiety i ci którzy nie potrafili walczyć nie dostali broni do ręki. Ich zadaniem było zwozić i znosić amunicję blisko murów, aby podawać ją strzelcom. Wodzowie kozaccy przewidzieli że główne natarcie będzie zmierzało do przejęcia i otwarcia bram i to głownie tam ulokowali broń palną, w tym wszystkie falkony. Kiedy orda ruszyła do natarcia, niektórzy od razu wypalili z swojej broni, co nieraz przypłacili ciosem pięści lub gorzkimi uwagami ze strony oficerów. Żaden bowiem strzał nie dotarł do wroga. Dopiero kolejne salwy armatnie zostawiały rysy na powierzchni fali tatarskiego potopu. Kiedy do kanonady przyłączyła się broń ręczna, kanonierzy załadowali do armat siekańce. Nim jednak wystrzelili, w kierunku murów poszybowała chmura strzał, trafiając wiele osób na nich stojących. Załogi bram nie odniosły wielkich szkód dzięki temu że ich pozycje były dobrze osłonione, a odpowiedź ogniowa straszna. Kilkudziesięciu tatarów padło martwych lub zwijało się z bólu. Atak nie został, mimo tego, powstrzymany. Tatarzy pięli się na mur mimo, że mieszkańcy; raz po raz; odbijali prowizoryczne drabiny, a tych którzy byli najwyżej uderzali szablami, pikami czy nawet rusznicami. Walka na murach była początkowo wrównanana, ale liczby tatarów dały o sobie znać. Spora część mieszkańców, po odejściu z wojska zajęła się handlem i rzemiosłem więc nieco odwykła od szabli, co się teraz okrutnie mściło. Ale niewielu chciało się poddać. Zagrzewani okrzykami miejscowych batiuszków, którzy stali tuż za nimi, walczyli do śmierci. Niestety, jak mówi stare przysłowie: "Herkules cielę, kiedy wrogów wiele;" Pomimo włączenia się do walki wszystkich mieszkańców, z kobietami i młodzieżą włącznie, tatarscy najeźdźcy opanowali miasto. Rannych zostawili na pewną śmierć, żywych związali, a chaty spali po ogołoceniu z czegokolwiek co by było cenne. Część ordy odjechała z łupami i jasyrem, ale większość podążyła w stronę Czehrynia. Na drodzy spotkali główny kosz tatarski, gdzie na przybycie nurredina czekali chan i kałga. W międzyczasie dowiedzieli się on że w Czehryniu stacjonują główne siły kozackie. Kiedy dotarli pod miasto, oprócz potężnego zamku kamiennego zastali prawie drugi zamek usypany z ziemmi, wzmocniony palisadami, wozami taborowymi i workami z piaskiem. Zamek górny wyposażony był dodatkowo w cięższą artylerię. W ogólnym rozrachunku spore wyzwanie, ale naczelne dowództwo tatarów uznało że dla zniszczenia Zaporożców warto próbować.
Maurycy Wilhelm Jerzy kardynał Orański-Nassau Książę na Tarnowie i San Alberto, baron Pesaro Hetman Wielki, wicekról Nowej Kurlandii, arcybiskup Jerozolimy. wojewoda sandomierski,

-
-

- Wojewoda

-
- Posty: 4723
- Dołączył(a): 21 kwi 2016, 13:36
- Lokalizacja: Tarnów
- Medale: 25
-
-
-
-
-
-
-
-
- Godności Kancelaryjne: Hetman Wielki
- Stopień: Hetman Wielki
- Wykształcenie: Wojskowe
przez Wilhelm Zygmunt von Zugdam » 27 wrz 2025, 11:09
Czehryń przygotowuje się do obrony. Do miasta przybywają chłopi, którzy chcą się schornić w twierdzy. Z mieszkańców formuje się milicje miejską, która uzbrojona w piki będzie pilnować porządku w mieście, oraz wspierać regularnych obrońców w czasie szturmów przeciwnika, na móry twierdzy. Mieszkańcy składują pożywienie, oraz artykuły potrzebne do samowystarczalności. Ludność chłopska wykopuję okopy i powiękrza wały obronne, a kobiety plotą koszę, które posłużą do zbudowania potrzebnych koszokopów.
Wilhelmus Sigismundus de Zugdam Burmistrz Prezydujący Miasta Gdańska,
 Podskarbi Wielki Ambasador Rzeczpospolitej w Księstwie Sarmacji. Komandor Gdański Zakonu Szpitala Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie.

-
-

- Burmistrz

-
- Posty: 1488
- Dołączył(a): 27 maja 2024, 19:32
- Lokalizacja: Gdańsk
- Medale: 4
-
-
- Godności Kancelaryjne: Podskarbi Wielki
- Stopień: Chorąży
kuchnie na wymiar kalwaria zebrzydowska
Powrót do Kampania Krymska
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość
|
|