Kazanie na otwarcie Zboru i Szkoły Braci Polskich w Kisielinie wygłoszone przez mistrza zboru Mateusza Twardochleba, rektora szkoły Eustachiego Gizela, kaznodzieja Jana Jakuba Ryniewicz-Trembeckiego oraz właściciela miasta Olizara Kierdeja w Kisielinie roku MMXXV miesiąca XII dnia XII
Siostry i Bracia w Miłości Bożej!
Niechaj będzie błogosławiony Bóg Jedyny, Ojciec wszelkiego światła, który pozwolił nam dziś stanąć w miejscu nowym, a świętym — w Zborze Prawdy, w Kisielinie, gdzie serca ludzkie mają pałać miłością, a umysły — rozumem.
Nie wznosimy dziś świątyni z próżnej chwały, lecz z wdzięczności. Nie budujemy pałacu dla oka, lecz domu dla ducha. Bo Zbór nasz niech będzie nie kamieniem, lecz wspólnotą żywych serc, które szukają Boga nie w ceremonii, lecz w czystości sumienia.
Zbór ten ma być miejscem spotkania ludzi wolnych — nie przez przywilej, lecz przez ducha. Tu każdy może mówić, kto ma prawdę w sercu; tu nikt nie będzie zmuszony wierzyć wbrew rozumowi.
Niech ten dom stanie się ostoją miłości, pokojem dla strapionych, szkołą dla niewyuczonych, przystanią dla prześladowanych. Bo w tym jest chwała Boża — gdy ludzie różnych stanów i mów jednoczą się w jednym duchu: w duchu Chrystusa, człowieka sprawiedliwego i brata wszystkich.
Mateusz Twardochleb
Bracia i Siostry umiłowani w Prawdzie!
Obok Zboru otwieramy dziś Szkołę, aby nauka i wiara szły ręka w rękę. Bo gdzie nie ma nauki, tam wiara stygnie; a gdzie nauka bez ducha, tam pycha się rodzi.
Niechaj ta Szkoła kształci nie dla słów, lecz dla czynów. Niech uczy nie tylko czytać księgi, ale rozumieć świat i sumienie własne. Niech młodzież uczona będzie nie do wojny, lecz do służby, nie do pychy, lecz do pokory, nie do rządzenia, lecz do miłowania ludzi.
Niechaj w murach tej Szkoły rozbrzmiewają słowa Pisma i głosy mądrych ludzi, starożytnych i współczesnych, bo każda prawda — skądkolwiek przychodzi — od Boga pochodzi.
Eustachy Gizel
Bracia!
Niech każdy z nas stanie się kamieniem tej budowy. Nie przez mury, lecz przez życie świadczymy, komu służymy. Niech nasz Zbór będzie przykładem prostoty, czystości i miłości — aby patrząc na nas, ludzie poznali, że tu mieszka Duch Chrystusowy.
Niechaj młodzież znajdzie tu nie tylko naukę, ale i przykład; bogaty — przestrogę; ubogi — pociechę; cudzoziemiec — przyjaciela.
Jan Jakub Ryniewicz-Trembecki
Umiłowani!
Niech ten dzień zapisze się w niebie jako początek światła w Kisielinie. Niechaj z tego miejsca promień Prawdy rozchodzi się po Wołyniu, po Rzeczypospolitej i dalej — aż tam, gdzie jeszcze ludzie trwają w ciemności.
Bo kto w tym Zborze dla Boga każe, ten wznosi Boga w sercach ludzkich. A kto jedno dziecko w Prawdzie wychowa, ten więcej czyni niż ten, kto mieczem świat zdobywa.
Niechaj Bóg Jedyny błogosławi to miejsce, tę szkołę i lud tu obecny i lud, który jeszcze tu przyjdzie. Niech mądrość będzie naszą tarczą, miłość — naszym prawem, a pokój — naszą nagrodą.
Olizar Kierdej
Amen.
Pan na Kisielinie Olizar Kierdej h.własnego kartograf, rysownik, członek Wspólnoty Braci Polskich autor Interaktywnej mapy RON